Sikorski złagodniał wobec Rosji
Przełom w wojnie w Afganistanie, większa ostrożność w przyjmowaniu nowych członków z Europy Wschodniej, na nowo ułożone stosunki z Rosją - taki program dla NATO przedstawił w Waszyngtonie szef naszej dyplomacji Radosław Sikorski.
- Sikorski może zapomnieć o NATO
- Sikorski: nie wygrywamy w Afganistanie
- Sikorski chwalony za ostre słowa o Rosji
- "W Polsce nie będzie tarczy"
- Sikorski chce dobrych stosunków z Rosją
- Sikorski w USA: Chcecie numer do Dody?
- "Pomysł Tuska - jak wojna z Gabonem"
- Sikorski zaprzecza, że chce szefować NATO
- Prezydent wybrał armii dowódcę
- Sikorski ma 40 minut na przekonanie Clinton
- Sikorski: nie kreuję się na szefa NATO
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Rzecznik MSZ Piotr Paszkowski przysięga na wszystkie świętości: celem trzydniowego wyjazdu Sikorskiego do amerykańskiej stolicy nie jest wypromowanie własnej kandydatury na nowego sekretarza generalnego NATO.
Jednak wczorajsze wystąpienie ministra oraz zaplanowany cykl spotkań z ludźmi, którzy mają wiele do powiedzenia przy mianowaniu szefa Paktu, pokazują, że Sikorski nie złożył broni. Choć w ostatnich tygodniach zmalała szansa, że najważniejsze kraje Sojuszu poprą jego kandydaturę. Jeszcze w środę niemiecki "Sueddeutsche Zeitung" pisał, że Sikorski nie ma co liczyć na wsparcie Berlina, Paryża, ale także Waszyngtonu, bo dał się poznać jako zdecydowany przeciwnik pojednania z Rosją.
Sikorski postanowił skontrować te obawy. Przyjął więc o wiele łagodniejszą linię wobec Moskwy. "Musimy przyznać, że Rosja i Wspólnota Euroatlantycka mogą mieć odmienne interesy w niektórych okresach i niektórych obszarach. Ale Rosja jest bardzo ważnym partnerem z ogromnym, ale tylko częściowo wykorzystanym potencjałem w zwiększaniu stabilności i bezpieczeństwa" - oświadczył podczas przemówienia inaugurującego seminarium z okazji 60. rocznicy powstania NATO w Council on Foreign Relations.
Sikorski wyszedł też naprzeciw oczekiwaniom ekipy Baracka Obamy w sprawie wojny w Afganistanie, największego wyzwania, przed którym stanęło dziś NATO.
"Nie wygrywamy tej wojny. Ten rok będzie dla niej kluczowy. Potrzebne są tam wspólne reguły walki. Powinniśmy znaleźć sposoby dzielenia się ciężarami i niebezpieczeństwami tej operacji " - mówił szef polskiej dyplomacji. Ten apel o solidarność korespondował z zeszłotygodniową zapowiedzią prezydenta Stanów Zjednoczonych o zwiększeniu amerykańskiego kontyngentu w Afganistanie i wyrażonym przez Obamę oczekiwaniem, że tak też zrobią sojusznicy w tej wojnie. Jednak najwięksi europejscy partnerzy nie chcą o tym słyszeć.
Czy waszyngtońskie zabiegi Sikorskiego przyniosą rezultat, okaże się 3 kwietnia. W tym dniu w Strasburgu odbędzie się szczyt NATO, podczas którego zostanie wybrany ten, kto w nadchodzących 4 latach będzie kierował najpotężniejszym sojuszem świata.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!