Dziennik.plPolityka

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Sikorski złagodniał wobec Rosji

2009-02-26 | Ostatnia aktualizacja: 21:17 | Komentarze: 0 | skomentuj
Sikorski niezwykle dobrze mówi o Rosji

Sikorski niezwykle dobrze mówi o Rosji Fot. Wojciech Grzedzinski / Inne

Przełom w wojnie w Afganistanie, większa ostrożność w przyjmowaniu nowych członków z Europy Wschodniej, na nowo ułożone stosunki z Rosją - taki program dla NATO przedstawił w Waszyngtonie szef naszej dyplomacji Radosław Sikorski.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Rzecznik MSZ Piotr Paszkowski przysięga na wszystkie świętości: celem trzydniowego wyjazdu Sikorskiego do amerykańskiej stolicy nie jest wypromowanie własnej kandydatury na nowego sekretarza generalnego NATO.

Jednak wczorajsze wystąpienie ministra oraz zaplanowany cykl spotkań z ludźmi, którzy mają wiele do powiedzenia przy mianowaniu szefa Paktu, pokazują, że Sikorski nie złożył broni. Choć w ostatnich tygodniach zmalała szansa, że najważniejsze kraje Sojuszu poprą jego kandydaturę. Jeszcze w środę niemiecki "Sueddeutsche Zeitung" pisał, że Sikorski nie ma co liczyć na wsparcie Berlina, Paryża, ale także Waszyngtonu, bo dał się poznać jako zdecydowany przeciwnik pojednania z Rosją.

Sikorski postanowił skontrować te obawy. Przyjął więc o wiele łagodniejszą linię wobec Moskwy. "Musimy przyznać, że Rosja i Wspólnota Euroatlantycka mogą mieć odmienne interesy w niektórych okresach i niektórych obszarach. Ale Rosja jest bardzo ważnym partnerem z ogromnym, ale tylko częściowo wykorzystanym potencjałem w zwiększaniu stabilności i bezpieczeństwa" - oświadczył podczas przemówienia inaugurującego seminarium z okazji 60. rocznicy powstania NATO w Council on Foreign Relations.

Sikorski wyszedł też naprzeciw oczekiwaniom ekipy Baracka Obamy w sprawie wojny w Afganistanie, największego wyzwania, przed którym stanęło dziś NATO.

"Nie wygrywamy tej wojny. Ten rok będzie dla niej kluczowy. Potrzebne są tam wspólne reguły walki. Powinniśmy znaleźć sposoby dzielenia się ciężarami i niebezpieczeństwami tej operacji " - mówił szef polskiej dyplomacji. Ten apel o solidarność korespondował z zeszłotygodniową zapowiedzią prezydenta Stanów Zjednoczonych o zwiększeniu amerykańskiego kontyngentu w Afganistanie i wyrażonym przez Obamę oczekiwaniem, że tak też zrobią sojusznicy w tej wojnie. Jednak najwięksi europejscy partnerzy nie chcą o tym słyszeć.

Czy waszyngtońskie zabiegi Sikorskiego przyniosą rezultat, okaże się 3 kwietnia. W tym dniu w Strasburgu odbędzie się szczyt NATO, podczas którego zostanie wybrany ten, kto w nadchodzących 4 latach będzie kierował najpotężniejszym sojuszem świata.

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «