Czy są na to szanse? "Dochodzą do nas nieoficjalne pozytywne sygnały" - mówi nasz rozmówca. Tyle że w sprawie protekcjonizmu mamy poważny problem z Niemcami. Ostatnio Berlin sprzeciwił się otwarciu rynków pracy dla obywateli nowych państw Unii w tym Polaków. Chcemy, by Komisja Europejska poparła nas w tej sprawie i zmusiła Niemcy do anulowania decyzji.

Z czym jeszcze zmaga się Polska? Jeszcze dalej w ochronie własnego rynku chce iść np. Francja, która zapowiedziała, że na państwową pomoc mogą liczyć te koncerny, które utrzymują miejsca pracy we Francji. To stawia na przegranej pozycji nowe państwa unijne, których atutem są niższe koszty pracy.

Tusk liczy na to, że Merkel jednoznacznie opowie się za jednym planem ratunkowym dla całej Unii. Rzecznik rządu Paweł Graś zapewnia: "Lecimy z wyraźnym komunikatem: będziemy forsować na niedzielnym szczycie stanowisko, że z kryzysem musimy walczyć wspólnie."

>>>Polska będzie uczyć Niemców solidarności

Tusk i Merkel mogą też rozmawiać o euroobligacjach. Premier tydzień temu w Sejmie zapowiedział, że państwa strefy euro szykują porozumienie, które może doprowadzić do osłabienia gospodarek pozostałych członków UE. Stanowisko Niemiec w tej sprawie nie jest jednoznaczne, choć oficjalnie rząd niemiecki zaprzecza takim planom. Polska obawia się, że jeżeli doszłoby do emisji europejskich obligacji, to mielibyśmy problemy ze sprzedażą naszych papierów skarbowych. Temat euroobligacji ma się też pojawić na zwołanym z inicjatywy Tuska spotkaniu państw Grupy Wyszehradzkiej i innych nowych krajów UE jeszcze przed szczytem.

O czym jeszcze będą mówić Tusk i Merkel? "Premier będzie chciał poruszyć sprawę pakietu dotyczącego bezpieczeństwa energetycznego i ustalić, jak UE zamierza finansować porozumienie z Kopenhagi w sprawie zmian klimatycznych" mówi nasz rozmówca z rządu.