Schetyna za, a nawet przeciw
Politycy często zmieniają zdanie. Czasem aż trudno za nimi nadążyć. Zapowiadają, że nie podadzą komuś nawet nogi, potem podają rękę. Deklarują, że nie będą kandydować w wyborach, potem startują. Albo nazywają przeciwników cieniasami, a potem zawierają z nimi tajne umowy. Są za, a nawet przeciw.
- Politycy jak upiory
- Kompromitacja polityków
- Polityczna antylista
- Kredyt we frankach?
- Nie na każdy temat
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Rekord pobił w czwartek wicepremier Grzegorz Schetyna. Tego samego dnia udzielił dwóch wywiadów - w każdym mówił co innego o prezydencie Kaczyńskim.
W „Gazecie Wyborczej" powiedział, że w sprawie kryzysu nie będzie ponadpartyjnego porozumienia z prezydentem, bo Lech Kaczyński jest liderem opozycji i mówi tym samym głosem co PiS. A PiS jest po prostu anty-Platformą.
W porannym „Kontrwywiadzie” Radia RMF ten sam wicepremier oświadczył, że rząd będzie rozmawiać z prezydentem i prosić go o zaangażowanie w rozmowach z bratem i jego partią. Zapytany, czy wycofuje się ze słów powiedzianych "GW" wił się okropnie: "Nie, nie odwołuję wcześniejszych słów, ale … Jest taka sytuacja, że prezydent jest potrzebny".
Skąd ta zmiana? Wywiad prasowy był przeprowadzany poprzedniego dnia po południu. Do porannej wypowiedzi radiowej nastąpił „dynamiczny zwrot” w podejściu do tej kwestii.
Jak polityków z tego wyleczyć? Jeśli polityk zmienia zdanie o 180 stopni tak szybko, może tak samo jego wyborcy powinni zweryfikować swoją opinię o nim?






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!