Szef SLD krytykuje prezydenta i rząd
Według Grzegorza Napieralskiego rząd i prezydent nie mają pomysłu na walkę z kryzysem. Jak ocenił, wszystkie działania władz powinny być skierowane na ratowanie miejsc pracy. Lider SLD zarzucił prezydentowi, że na środowy szczyt antykryzysowy nie zaprosił przedstawicieli partii politycznych.
- Kaczyński: choroba, która nas zaskoczyła
- Prezydent: Mogę mediować w sprawie euro
- "Niech Kaczyńscy nie przeszkadzają"
- "Napieralski nie dorasta do kolan Oleksemu"
- Wszystkie nazwiska prezydenta
- Pytanie prezydenta: euro czy suwerenność?
- Prezes PiS ostrzega przed katastrofą
- Kolenda-Zaleska: Prezydent straszy euro
- Prezydent: Mogę mediować w sprawie euro
- "Nałęcz to osoba o wątpliwej moralności"
- "Pomysł Tuska - jak wojna z Gabonem"
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Napieralski ma prosty przepis na walkę z kryzysem. "Cały czas słyszymy o oszczędnościach, a tu odwrotnie - trzeba inwestować, szukać możliwości pobudzania polskiej gospodarki. I co najważniejsze - wszystkie działania powinny być skierowane na ratowanie miejsc pracy, czego ani prezydent, ani rząd nie robią" - powiedział szef Sojuszu.
Klub Lewicy podtrzymuje ofertę współpracy skierowaną do innych sił politycznych - jeśli chodzi walkę z kryzysem. "Na razie nie ma żadnego odzewu" - dodał.
Nawiązując do planów rozpisania referendum w sprawie wprowadzenia w Polsce euro, Napieralski oświadczył, że referendum takie nie ma sensu. "Polacy już wyrazili wolę bycia w Unii Europejskiej i w strefie euro" - podkreślił. Jak ocenił, pomysł na referendum to podbijanie piłeczki i odchodzenie od poważnego tematu.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!