W "Libertas" nie chcą zawadiaków
Stowarzyszenie "Libertas" ujawni swoich kandydatów do Parlamentu Europejskiego na ogólnoeuropejskiej konferencji stowarzyszenia 25 marca w Rzymie - zapowiedział lider "Libertas" Irlanczyk Declan Ganley. Partia nie będzie przyjmowała osób o skrajnych poglądach - zapewnił.
- Wpływowy eurosceptyk był u Dziwisza
- "Nie dajcie się Unii. Walczcie o wolność"
- Wałęsa przekonał przeciwnika Unii
- Aż trzy kamery TVP na konferencji Libertas
- Przeciwnik Lizbony zakłada w Polsce partię
- Krytycy Unii mają sojusznika z Irlandii
- Wałęsa w obozie wroga zjednoczonej Europy
- Giertych chwali przeciwnika traktatu
- Prezydent zaskarżył nowe eurowybory
- "Dni układu rządzącego Polską są policzone"
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Kandydatami "Libertas" do PE będą wyłącznie osoby reprezentujące tę partię. Większość kandydatów z polskich list poznamy również w marcu w Rzymie.
Ganley podkreślił, że na listach Libertas znajdą się zarówno osoby doświadczone w polityce, jak i niezwiązane z nią. "Każdy może się do nas przyłączyć. Nie każdemu jednak możemy zagwarantować miejsce w PE, ale dołączyć może każdy" - mówił.
>>> Dowiedz się więcej o poglądach Ganleya
"Libertas będzie unikać przyjmowania do stowarzyszenia osób o skrajnych postawach" - mówił Ganley. "Jeśli jakiś zawadiaka będzie chciał się zapisać do Libertas, to będzie miał z tym problem" - zastrzegł z kolei Artur Zawisza - przewodniczący komitetu referendalnego ws. Traktatu Lizbońskiego, który działa w ramach stowarzyszenia.
Ganley zapewnił, że nie jest przeciwnikiem Unii Europejskiej. Nie zgadza się tylko z zapisami traktatu lizbońskiego, bo on ogranicza - według niego - suwerenność poszczególnych państw.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!