PSL rządzi Olsztynem, PO jest w opozycji
Rozłam koalicji PO-PSL. Na razie w Olsztynie. Przedterminowe wybory prezydenckie w tym mieście wygrał kandydat ludowców Piotr Grzymowicz. W drugiej turze pokonał on faworyta PO Krzysztofa Krukowskiego. Mieszkańcy wybierali następcę skompromitowanego Czesława Małkowskiego, oskarżonego o gwałt i molestowanie urzędniczek.
- Prezydent Olsztyna stracił stanowisko
- Klęska Platformy cieszy Kaczyńskiego
- Rozpada się koalicja PO i PSL w Kielcach
- Szef PO w Olsztynie na dywaniku u Schetyny
- Brat Marka Niedźwieckiego prezydentem
- Koniec koalicji PO-PSL
- Olsztynianie wyrzucili prezydenta z pracy
- Palikot atakuje PSL, bo boi się klęski
- Prezydent: Byłem linczowany. Fizycznie!
- Kobiety wybaczą prezydentowi molestowanie
- Wybory nowego prezydenta po seksaferze
- Bohater seksafery z Olsztyna na wolności
- Platformo, przegrywaj z klasą!
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Kandydat PSL Piotr Grzymowicz został prezydentem Olsztyna zdobywając 60,17 proc głosów. Jego kontrkandydat z PO Krzysztof Krukowski zdobył 39,83 proc. głosów. To wyniki z protokołu Miejskiej Komisji Wyborczej w Olsztynie.
Na Piotra Grzymowicza głosowało 20740 osób, a na Krzysztofa Krukowskiego 13734. Frekwencja wyniosła 25,53 procent.
>>>Prezydent Olsztyna stracił stanowisko
Faworyt PSL zastąpi w olsztyńskim ratuszu Czesława Małkowskiego odwołanego wcześniej przez mieszkańców w referendum. Małkowski jest oskarżony o gwałt i molestowanie urzędniczek.
A olsztyńska Platforma Obywatelska po przegranych wyborach przechodzi do opozycji. "Nie można przegrać wyborów i rządzić miastem" - mówi szef regionalnej PO i zarazem marszałek województwa warmińsko-mazurskiego Jacek Protas. Zaznaczył jednak, że "nie ma się co obrażać, a kto tak naprawdę przegrał te wybory to się dopiero okaże. Bo może się okazać, że przegrał Olsztyn, a nie tylko PO".
Przegrany kandydat PO Krzysztof Krukowski powiedział, że nie uważa swojego wyniku za porażkę i podkreślał, że przyda mu się zdobyte w czasie kampanii doświadczenie. Nie chciał jednak mówić, czy zgodzi się wystartować w następnych wyborach samorządowych za półtora roku.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!