Wojsko traci miliony przez emerytów
Nowy system motywacyjny ma pomóc w zatrzymaniu w wojsku specjalistów z Sił Powietrznych. Armii brakuje co czwartego pilota; odchodzą też technicy wyszkoleni w Stanach Zjednoczonych do obsługi F-16. Za ich szkolenie wojsko płaciło... milion złotych za osobę!
- F-16 o włos od tragedii
- Minister obrony bujał w obłokach
- Kupimy koreańskie samoloty bojowe?
- Polskie F-16 latają nad Belgią
- Snajperzy pokażą, co potrafią
- MON kupuje bez przetargów
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W ubiegłym roku z Sił Powietrznych odeszło do rezerwy 132 specjalistów z tak zwanej grupy inżynieryjno-lotniczej. Wśród nich była obsługa samolotów F-16, której wyszkolenie - za jedną osobę - kosztowało do miliona złotych. W trakcie wypowiedzenia jest 24 kolejnych żołnierzy. Odchodzą na własną prośbę. Jeszcze gorzej jest z lotnikami: obecnie do pełnego stanu brakuje 23 proc.
Według DZIENNIKA odpływ lotniczej kadry to dla MON poważny problem od paru lat. Dlatego resort stworzył cały pakiet dodatków motywacyjnych dla techników i lotników, m.in. dodatki za godziny w powietrzu lub przy obsłudze samolotu czy za wysługę lat. Teraz premie mają dostawać też kontrolerzy ruchu lotniczego, nawigatorzy i instruktorzy spadochronowi.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!