Uważaj, sfilmują cię w monopolowym
Kamera w każdym sklepie z alkoholem to najnowszy pomysł polityków na walkę z pijaństwem wśród młodzieży - dowiedział się DZIENNIK. Nad takim rozwiązaniem w środę będą dyskutowali posłowie z sejmowej komisji Przyjazne Państwo. Wstępne poparcie dla zmian deklaruje opozycja.
- Wybryki posłów po alkoholu
- Na stacji benzynowej nie kupisz już piwa?
- Posłowie zostali bez alkoholu
- Posłowie chcą pić piwo w pociągach
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
DZIENNIK dowiedział się, że telewizja przemysłowa najpierw miałaby być montowana w sklepach hipermarketach oraz tych, które dopiero ubiegają się o licencje na sprzedaż alkoholu.
"Aby nie narażać właścicieli małych sklepików na nagłe wydatki, mieliby oni nawet 5 lat na zainstalowanie kamery w sklepie" - wyjaśnia Mirosław Sekuła z PO szef komisji Przyjazne Państwo.
Dodaje, że monitoring miałby działać prewencyjnie. "Zdarza się, że nieletni wskazuje sklep, w którym kupił alkohol, ale zaprzecza temu sprzedawca" - podkreśla Sekuła. Sprzedaż alkoholu nieletnim jest przestępstwem, za które grożą nawet dwa lata więzienia.
Ale jak przekonuje Joanna Kluzik-Rostkowska, minister pracy i polityki społecznej w rządzie PiS, egzekwowanie tego zapisu jest wyjątkowo trudne. "Pomysł z monitoringiem w takiej sytuacji wydaje się rozsądny" - podkreśla.
Pomysłu nie odrzuca także lewica. "Każde działanie, które pomoże walczyć z pijaństwem wśród nieletnich, znajdzie nasze poparcie. Należy jednak zrobić to tak, aby nie obciążać za bardzo kieszeni sprzedawców, szczególnie w dobie kryzysu" - podkreśla szef klubu Lewicy Wojciech Olejniczak.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!