Ludowcy chcą gry w "wiejskiego totka"
Resort rolnictwa chce, by przydzielanie dotacji z Unii dla najmniejszych firm działających na wsi odbywało się na zasadach losowania. Stawką jest miliard euro, a o tym, kto dostanie pieniądze, zdecyduje komputer. Dlatego już nazywa się to "wiejskim totolotkiem".
- PSL razem z PiS w sprawie opcji
- Przeczytaj o kulisach handlu opcjami
- "Towarzystwo"od strażackiego interesu
- Premier próbuje ugłaskać PSL
- Pawlak chce rozmowy o opcjach. I to szybko
- Pawlak chce ratować bankrutów ustawą
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W zaprezentowanym przez resort projekcie, który określa zasady dystrybucji dotacji, znalazła się propozycja, by granty były przydzielane przedsiębiorcom w drodze losowania. Rolę "sierotki" ma spełnić komputer. W ten sposób ma zostać podzielony miliard euro z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2007-2013.
"To kpina z przedsiębiorczości i z zasad wolnego rynku" - powiedział "Gazecie Prawnej" Maciej Szklarski, właściciel mikroprzedsiębiorstwa z Mazowsza. "Muszę włożyć mnóstwo pracy w przygotowanie planów rozwoju firmy, a nie mam żadnych szans na uczciwą i merytoryczną ocenę mojego biznesu. O tym, czy dostanę pieniądze, będzie decydowała informatyczna sierotka".





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!