"Nałęcz to osoba o wątpliwej moralności"
Szef SLD Grzegorz Napieralski ostro zaatakował Tomasza Nałęcza. Stwierdził, że to osoba o wątpliwej jakości moralnej. To odpowiedź na wczorajszą publikację DZIENNIKA, w której Nałęcz nazwał Napieralskiego "aparatczykiem bez zasad".
- Olejniczak nie wie, czy kandydować do PE
- Lewica pójdzie na wybory rozbita
- Szef SLD krytykuje prezydenta i rząd
- "Napieralski nie dorasta do kolan Oleksemu"
- Największy wróg SLD powalczy o Brukselę
- "Chciałbym udzielić wywiadu"
- Olejniczak powalczy z Huebner o Brukselę
- Miller nie chce do Brukseli. Woli Sejm
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Szef SLD zapytany dziś w RMF FM o słowa Nałęcza wypalił, że nie będzie komentował osób o wątpliwej jakości moralnej w polityce. "Nie chcę w ogóle na temat pana Nałęcza rozmawiać. Powinien zniknąć z życia politycznego. Naprawdę nie ma sensu zajmować się tą postacią" - kontynuował Napieralski.
Szef SLD zapewnił także, że Wojciech Olejniczak może liczyć na pierwsze miejsce na warszawskiej liście w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Na listach Sojuszu mogą liczyć także Leszek Miller i Józef Oleksy. "W tym tygodniu spotkam się z Millerem, czeka mnie także rozmowa z Oleksym. Chcę rozmawiać z nimi o współpracy na lewicy - nie tylko przy wyborach do Parlamentu Europejskiego" - powiedział Napieralski.
Lider Sojuszu nie wykluczył także zmiany wniosku skierowanego do Trybunału Konstytucyjnego, w którym posłowie lewicy kwestionują zapisy odbierające przywileje emerytalne funkcjonariuszom służb bezpieczeństwa PRL. Chodzi o stwierdzenie, że "esbecy byli narażeni na stres, odpowiedzialność i chorobę, i wielu z nich poległo, broniąc porządku prawnego legalnej Polski". "Jeżeli to uzasadnienie budzi takie kontrowersje, to oczywiście jesteśmy gotowi to zmienić. Będę namawiał do tego kolegów" - oznajmił Napieralski.
Podkreślił jednak, że ustawa odbierająca przywileje esbekom narusza w jego ocenie konstytucję. "Wiele osób, które znalazły się pod zapisami tej ustawy, naprawdę narażało swoje życie" - powiedział lider Sojuszu.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!