Co prezydent mówił o Sikorskim
Lech Kaczyński nie ukrywa swojej niechęci do Radosława Sikorskiego. Wciąż ma mu za złe, że obecny szef MSZ zerwał z PiS - które uczyniło go ministrem obrony - i przeszedł do Platformy Obywatelskiej. Oto kilka przykładów, co prezydent mówił o Sikorskim.
- Anna Fotyga może być twarzą Polski w ONZ
- Mecz Kwaśniewski - Kaczyński 1:0
- USA planowały atak na Rosję w 2008 roku
- Sikorski: nie kreuję się na szefa NATO
- "Polaka zamordowano, bo zawiodło MSZ"
- Komorowski nie może przełknąć Fotygi
- Sikorski promuje się na szefa NATO
- Sikorski chce dobrych stosunków z Rosją
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -14°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
9 października 2008 roku, w rozmowie z DZIENNIKIEM
"Minister Sikorski jest głęboko przekonany co do swojej nieomylności, chociaż z moich obserwacji wynika coś zupełnie innego. To jest jeden z podstawowych problemów polskiej polityki
zagranicznej".
4 lipca 2008 roku, DZIENNIK ujawnia rozmowę na temat tarczy antyrakietowej
"Czy zna pan Rona Asmusa" - miał pytać Kaczyński Sikorskiego w czasie słynnej rozmowy w dźwiękoszczelnym pokoju, która miała charakter przesłuchania. Asmus to prominentny
polityk Demokratów, z którym jak miał podejrzewać prezydent, rząd zawarł tajny układ, by porozumienie o budowie tarczy antyrakietowej w Polsce zostało zawarte po objęciu władzy przez
Demokratów. Podczas tej rozmowy szef MSZ miał usłyszeć też, że jego ego jest rozdęte do monstrualnych rozmiarów. Tak wyglądał dialog.
"Czy pan zna Rona Asmusa?" - pyta Kaczyński.
"Nie widzę związku ze sprawą tarczy" - odpowiada Sikorski.
"Powtarzam pytanie: czy pan zna Rona Asmusa?".
"Nie widzę związku".
"Zna pan?".
"Zna go pani Fotyga, ja go też znam".
"Proszę zaprotokołować: potwierdził, że zna Rona Asmusa".
I dalej:
"Czy pan jest tłumaczem?" - pyta prezydent.
"Jakie to ma znaczenie?" - dziwi się Sikorski.
"Czy pan jest tłumaczem, powtarzam pytanie?".
"Nie rozumiem, jaki to ma związek ze sprawą".
"Proszę zaprotokołować: odmawia odpowiedzi na pytanie, czy jest tłumaczem".
"Nie jestem tłumaczem, ale dobrze mówię po angielsku, czego dowodem jest dyplom uczelni wyższej, którą ukończyłem w Anglii".
"Czy pan tłumaczył wczorajszą rozmowę telefoniczną Donalda Tuska z amerykańskim wiceprezydentem Dickiem Cheneyem?".
"Nie. Tłumaczył ją tłumacz Białego Domu, który był na linii w czasie rozmowy Tusk - Cheney".
"Pańskie ego jest rozdęte do monstrualnych rozmiarów" - rzucił w pewnym momencie prezydent.
"Jeśli pan będzie mnie nadal obrażać, wyjdę" - odparował Sikorski.
16 listopada 2007 roku
Podczas zaprzysiężenia rządu Donalda Tuska prezydent - jak opowiadał polityk PO Zbigniew Chlebowski - miał, wręczając nominację Sikorskiemu, powiedzieć, że uważa go za agenta. Sam
Kaczyński twierdzi, że to konfabulacja Sikorskiego, którą rozpowiada "na mieście".
31 października 2007 roku
Lech Kaczyński o kandydaturze Sikorskiego na szefa MSZ: "Nie kryję, że byłem zwolennikiem zmiany Sikorskiego na stanowisku ministra obrony, i od tej pory nie zmieniłem zdania na jego
temat. Tego rodzaju kandydatury nie sprzyjają współpracy prezydenta z rządem w tych dwóch dziedzinach, w których istnieje konstytucyjny obowiązek współpracy: sprawach zagranicznych i
zwierzchnictwa nad siłami zbrojnymi.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!