Gosiewski nie dał sobie wyrwać fotela
Szefem klubu parlamentarnego PiS będzie nadal Przemysław Gosiewski. Poseł obronił swój fotel zgłaszając wniosek o wotum zaufania. I dostał je przytłaczającą liczbą 138 głosów. Tylko 18 było przeciw. Kolejna próba zmiany przewodniczącego klubu PiS zakończyła się fiaskiem.
- Ludzie PiS pójdą w Polskę
- Poseł PO chce być jak Szczypińska
- "Gosio" od A do Zet
- Piasecki: Gosiewski jak Feniks z popiołów
- Czym Gosiewski wyciera sobie twarz?
- Gosiewski ofiarą zmiany wizerunku PiS?
- PiS-u jest za dużo w... "Szkle Kontaktowym"
- Jak Gosiewski przechytrzył spin doktorów
- Gosiewski mówi, dlaczego zniknął z ekranu
- Putra zgolił wąsy, bo nie pasowały do PiS
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
To była już trzecia próba zmiany szefa klubu PiS w ciągu ostatnich miesięcy. Tym razem miało o niej być cicho do samego końca i dlatego miała się powieść. Nic z tego. Po południu wszyscy parlamentarzyści PiS dostali informację o ważnym posiedzeniu klubu zwołanym na godzinę 20. "Obecność obowiązkowa" - brzmiał komunikat.
"Teraz już dojdzie do tej zmiany" - mówił DZIENNIKOWI po południu jeden z posłów. Przyznał, że wie, jak będzie wyglądać roszada: Krzysztof Putra zostanie szefem klubu, a Gosiewski na pocieszenie - wicemarszałkiem Sejmu.
>>> Dowiedz się, dlaczego Putra zgolił wąsy
Bliski współpracownik prezesa PiS nie chciał potwierdzić tej zmiany. Powiedział jedynie tajemniczo: "W przyszłym tygodniu na posiedzeniu Prezydium Sejmu i Konwentu Seniorów PiS będzie reprezentował Gosiewski i Putra".
O tym, że Jarosław Kaczyński ma zamiar wymienić szefa klubu PiS, spekulowano od dawna. Dwukrotnie sam Gosiewski zablokował tę próbę. Najpierw umiejętnie przekazał do mediów informację o swojej rezygnacji. Innym razem sprowokował artykuł, że zostanie ofiarą zmiany wizerunku partii.
Teraz zwolennicy szefa klubu PiS uderzyli w najmocniejsze tony. Politycy, którzy za swoich głównych wrogów w partii uważają Adama Bielana i Michała Kamińskiego, namówili Gosiewskiego, by złożył wniosek o wotum zaufania dla siebie. Informacja ta dwie godziny przed posiedzeniem klubu wyciekła do mediów.
>>> Gosiewski jak feniks z popiołów
Skąd ten pomysł? Poplecznicy Gosiewskiego obawiają się, że jego odejście będzie oznaczać przejęcie przez spin doktorów, czyli Bielana i Kamińskiego, władzy nad ostatnim bronionym przed nimi bastionem. "Zmonopolizowali prezesa i prezydenta, a teraz chcą już rządzić wszystkimi" - utyskiwał wieczorem poseł bliski Gosiewskiemu.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!