Dziennik.plPolityka

Niedziela, 27 maja 2012

Imieniny: Jana, Juliusza, Radowita

PiS: Trzeba wybatożyć lubelskiego błazna

2009-03-05 | Ostatnia aktualizacja: 21:36 | Komentarze: 0 | skomentuj

Prawo i Sprawiedliwość stara się zachować zimną krew w komentowaniu słów Janusza Palikota. Ale czasem puszczają im nerwy. "Powinien być wybatożony" - mówi Joachim Brudziński o Palikocie, który według TVN24 nazwał braci Kaczyńskich "durnymi bliźniakami". Ale poseł temu zaprzecza.

Pogoda

POLSKA

Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady: śladowe opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

"Nie zamierzam komentować słów polityka, który powinien zostać wybatożony. Ten lubelski błazen funkcjonuje w życiu publicznym tylko dlatego, że reaguje się na jego wypowiedzi" - stwierdził Joachim Brudziński z PiS.

>>>Palikot: Dajemy się oszukiwać bliźniakom

W podobnym tonie wypowiada się też Marek Suski. "Nie odnoszę się do wypowiedzi Palikota i proszę traktować to jako wyraz najwyższego obrzydzenia jego osobą" - uciął rozmowę Suski.

"Ale ja nie powiedziałem dwóm <durnym bliźniakom>" - mówi DZIENNIKOWI Palikot i zapewnia, że na stronach internetowych TVN24 przekręcono zapis jego rozmowy z Moniką Olejnik.

"Po swoim programie Bogdan Rymanowski przesłał mi nawet SMS, w którym przeprosił mnie za to, że zacytował mnie, oparłszy się na mylnym zapisie rozmowy z Olejnik. Powiedziałem tylko <dwoma zakompleksionymi bliźniakami>, a to zupełnie coś innego niż <dureń>..." - mówi Palikot i zapewnia, że może pokazać SMS od dziennikarza TVN.

Poseł PO komentuje też słowa Joachima Brudzińskiego: "Mi nie przeszkadza, że ktoś w dowolny sposób wyraża się na mój temat. Określenie typu <błazen> może być pejoratywne, ale także mieć pozytywne znaczenie."

>>>Schetyna: Kaczyński do Gabonu

Na koniec Palikot tłumaczy, dlaczego użył słów "zakompleksieni bliźniacy". "Nie jest kłopotem pokazać ich odniesienie do Lecha i Jarosława Kaczyńskiego, bo nawet w wypowiedzi o Gabonie widać wyraźnie nonszalancje Jarosława Kaczyńskiego wobec innych ludzi, mniejszych, o gorszej pozycji społecznej i międzynarodowej. U Kaczyńskiego nie trudno zauważyć, że lekceważy on wiele grup społecznych."

Artur Grabek, Tomasz Kuzia
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «