"Klich wystawia żołnierzy na ryzyko"
Ostra krytyka ministra obrony Bogdana Klicha, który wczoraj zapowiedział, że polscy żołnierze w Afganistanie będą atakować talibów. "Bez większego kontyngentu i bez dodatkowego sprzętu to duże ryzyko dla żołnierzy" - powiedział DZIENNIKOWI szef BBN Aleksander Szczygło.
- Nasi żołnierze idą na wojnę z talibami
- Kłótnia o paliwo dla wojskowych pilotów
- Talibowie nie oddadzą ciała Polaka
- Klich chce dać spokój poborowym. Czuma nie
- Nie bezcześcili zwłok w Nangar Khel
- Stasiak: żołnierze są, żeby strzelać
- Sikorski: nie wygrywamy w Afganistanie
- Minister Klich: NATO już nie ufa Rosji
- Armia bez nowego sprzętu. Przez kryzys
- Polacy będą więcej walczyć w Afganistanie
- Sikorski oskarża: "To gra śmiercią Polaka"
- Nasi łapią talibów, Afgańczycy wypuszczają
- Rząd nic nie da protestującej zbrojeniówce
- "Amerykanin przeżyje, bo USA mogą więcej"
- Spór Tuska z Kaczyńskim. O 200 żołnierzy
- Komandosi boją się ćwiczeń z Amerykanami
- Klich: Dziś nie zostałbym szefem MON
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Bez zwiększenia kontyngentu i ilości sprzętu prowadzenie regularnych akcji bojowych w Afganistanie to duże ryzyko dla żołnierzy. Prowincja, w której stacjonują nasi wojskowi, jest wielkości województwa warmińsko-mazurskiego. Nad tym wszystkim ma panować 1600 żołnierzy?" - mówi nam się szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Aleksander Szczygło.
Dodaje, że nadejście wiosny zawsze zwiększa aktywność talibów. "Na to nakładają się sierpniowe wybory prezydenckie w Afganistanie, które też będą powodem lokalnych konfliktów" - zauważa. I zwraca uwagę na jeszcze jeden fakt. "Wokół prowincji, w której stacjonują polscy żołnierze, rezyduje 18 tys. amerykańskich wojskowych. Dlatego talibowie będą uciekać w region nadzorowany przez Polaków" - podkreśla.
Z kolei gen. Sławomir Petelicki, twórca jednostki GROM przekonuje, że polscy żołnierze nie będą chcieli atakować talibów, bo cały czas mają w pamięci sprawę Nangar Khel. "Jeżeli nie będą mieli świadomości, że państwo jest po ich stronie za wszelką cenę, będą unikać ofensywy" - podkreśla.
Dodał też, że minister Bogdan Klich popełnił bardzo poważny błąd, mówiąc, że w atakach będą uczestniczyli żołnierze GROM. "Takie informacje powinny być objęte absolutną tajemnicą" - podkreślił. Eksperci przyznają, że amerykańskie czy brytyjskie władze nigdy nie informują, gdzie działają ich jednostki specjalne.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!