Rząd nic nie da protestującej zbrojeniówce
"Cóż możemy zrobić? Przecież kancelaria premiera nie zamawia pistoletów" - powiedział szef gabinetu politycznego premiera Sławomir Nowak. Tak odniósł się do zapowiadanego protestu pracowników zbrojeniówki na ulicach Warszawy, którzy domagają się pracy.
- MON oszczędza na żołnierzach z Afganistanu
- Klich: na tarczę jeszcze długo poczekamy
- Armia bez nowego sprzętu. Przez kryzys
- "Klich wystawia żołnierzy na ryzyko"
- Klich: Dziś nie zostałbym szefem MON
- Piloci nie potrafią latać, bo nie ma paliwa
- "Za ministra Klicha zbrojeniówka zdycha"
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Ludzie mają prawo do ekspresji własnych emocji. Jesteśmy przygotowani do spotkania z przedstawicielami demonstrujących związkowców" - powiedział Sławomir Nowak w TVN 24.
>>> Wojsko bez sprzętu. Przez kryzys
"Trzeba wysłuchać postulatów protestujących. Ale cóż możemy zrobić? Przecież kancelaria premiera nie zamawia pistoletów, a nie znajdzie się więcej pieniędzy od tego, że ktoś przyjedzie do Warszawy protestować" - dodał natychmiast
Podkreślił też, że w czasach kryzysu liczy się z oszczędnościami i zwolnieniami, oraz zasugerował, że za kiepski stan zbrojeniówki odpowiada nie tylko rząd, ale też szefowie firm. "Kłopot w tym, że w Bumarze nie podpisano żadnego kontraktu zagranicznego. Póki było u nas dobrze, jakoś się kręciło. A teraz?" - podkreślił Nowak.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!