Dorn: Ja do PiS jeszcze wrócę
Ja do PiS wrócę - deklaruje Ludwik Dorn, niegdyś nazywany trzecim bliźniakiem. Kiedy? Tego już ujawnić nie chce. Podkreśla, że najpierw musi się zakończyć jego proces z prezesem Prawa i Sprawiedliwości Jarosławem Kaczyńskim.
- Dorn: PiS nie ma żadnej oferty
- Dorn: Odszedłem przez Kaczyńskiego
- "Każdy ma prawo być trochę dziwakiem"
- Suski: Dorn jest w ciągłej krytyce
- Suka Dorna dostaje pismo z sądu
- Dorn: Kongres PiS to tylko makijaż
- Dorn: PiS zrobił "uff" po słowach prezesa
- Czarnecki: Opinie Dorna nic nie warte
- Dorn drażni się z PiS "po europejsku"
- Dorn i Kaczyński w sądzie. Bez podania ręki
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Ja stale mówiłem przed tym, zanim mnie wyrzucili, jak mnie wyrzucili, kiedy mnie wyrzucili, powtarzałem za generałem MacArthurem: ja tutaj wrócę, więc ja do PiS wrócę" - powiedział Ludwik Dorn w Radiu Zet.
>>>"Odszedłem z PiS przez Kaczyńskiego"
Kiedy to może nastąpić? Po zakończeniu procesu, jaki wytoczył Jarosławowi Kaczyńskiemu. Dorn domaga się przeprosin za wypowiedź, że nie płaci alimentów swojej byłej żonie.
Były "trzeci bliźniak" nie chce też komentować nowego wizerunku PiS i samego prezesa. "W sprawie pana Kaczyńskiego ja nie chcę się wypowiadać, nie chcę tego komentować, no przynajmniej do jakiegoś zakończenia sprawy sądowej, którą temu panu wytoczyłem. Jeżeli nie ma najwyższej potrzeby, to ja w sprawie pana Kaczyńskiego milczę" - powiedział.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!