Szef Bundestagu atakuje Bartoszewskiego
Niemieccy politycy nie mogą darować Władysławowi Bartoszewskiemu ostrych słów pod adresem Eriki Steinbach. Przewodniczący Bundestagu apeluje do Bartoszewskiego o umiar i pyta: "Czy wolno określać inaczej myślących jako błaznów, jak pan to uczynił?". Podobnie mówi rzecznik rządu Niemiec.
- Bartoszewski: Niemcy dotrzymały słowa
- Kutz: Rezygnacja Steinbach to socjotechnika
- Prezes PiS: Rząd zbyt uległy wobec Niemiec
- "Można powiedzieć, że Tusk nas oszukuje"
- Niemcy zapomnieli o niewolnikach z Polski
- "Bartoszewski zapędził się za daleko"
- Tusk podziękuje Merkel za Steinbach
- Steinbach: Mogę wrócić w każdej chwili
- "Stosunki z Niemcami zależą od siły Polski"
- "Nie" dla "Deutschland über alles"
- Bartoszewski: To Polska napadła na Rosję?
- Sukces Polski. Steinbach w odstawce
- Bitwa o Steinbach: Prowadzą Niemcy
- Bitwa ze Steinbach wygrana
- Niemcy ustąpili. Na jak długo?
- Politycy oceniają Tuska po klęsce Steinbach
- Niemcy cieszą się z klęski Steinbach
- Niemcy wybiorą: Steinbach czy Polska
- "Polska politycznie zniesławiła Steinbach"
- Uczmy się od Eriki Steinbach
- Kościół katolicki popiera Steinbach
- "Niech Steinbach przyzna, że nas nie lubi"
- Obłuda a la Erika Steinbach
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Jeśli ktoś twierdzi, że nie wie, dlaczego Polacy interesują się zachowaniem pani Steinbach, to rżnie głupa. Ta kobieta uczyniła swoim zawodem rewanżyzm" - oburzał się pełnomocnik premiera do spraw dialogu międzynarodowego Władysław Bartoszewski, pytany przez DZIENNIK, co sądzi o głosach broniących Eriki Steinbach w Niemczech.
>>>Bartoszewski: Niech Steinbach przyzna, że nas nie lubi
Nasi zachodni sąsiedzi zarzucali nam histerię, gdy protestowaliśmy przeciw wejściu Steinbach do rady fundacji, która miała zbudować Centrum Wypędzeń w Berlinie. Ale Władysław Bartoszewski był nieugięty. Rozmawiał w tej sprawie nawet z kanclerz Angelą Merkel.
W końcu Erika Steinbach ustąpiła i zrezygnowała z kandydowania do rady fundacji. To jednak nie ostudziło sporu. Na stanowisko Polski właśnie ostro zareagował Norbert Lammert, przewodniczący Bundestagu. Jego list skierowany do Bartoszewskiego opublikuje w sobotnim wydaniu dziennik "Sueddeutsche Zeitung".
>>>Niemieckie media: Polacy są rozmiękczeni
"Czy wolno między demokratami w - miejmy nadzieję - konstruktywnym sporze iść tak daleko, by określać inaczej myślących sumarycznie jako błaznów, jak pan to uczynił?" - wyrzuca Bartoszewskiemu szef niemieckiego parlamentu i apeluje do pełnomocnika premiera o właściwe dobieranie słów. Oskarża też polskie media o "czasami mylące lub grubiańsko demonizujące doniesienia" w przedstawianiu stanowiska Eriki Steinbach.
W podobnym tonie zareagował rzecznik niemieckiego rządu. Stwierdził, że wypowiedzi Władysława Bartoszewskiego nie przynoszą korzyści stosunkom między oboma krajami. "Przy całym szacunku dla pana profesora Bartoszewskiego: wypowiedzi te nie są stosowne" - powiedział Ulrich Wilhelm.
>>>Steinbach: Polska trwoni swoją reputację
Pełnomocnik premiera także dziś nie ustawał w krytyce Eriki Steinbach. Stwierdził, że nadaje się ona do pertraktacji z Polską, jak "zdecydowany antysemita do pertraktacji z Jerozolimą". Nazwał ją też "anty-Polką". "Jej to wolno, tylko niech ma odwagę cywilną powiedzieć: <nie lubię Polaków, nie ufam Polakom i nie będę Polakom szła na rękę>" - ocenił Władysław Bartoszewski w programie "Fakty po faktach" w TVN24. Nie przejął się również krytyką ze strony przewodniczącego Bundestagu. Pytany po programie o komentarz do listu Norberta Lammerta, powiedział, że również odpowie listem, tyle że w polskiej prasie.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!