Wierzejski: To prymitywna prowokacja!
"Zbliżają się wybory, więc zaczęły się ataki" - tak Wojciech Wierzejski tłumaczy zatrzymanie przez policję szefa LPR Mirosława Orzechowskiego i postawienie mu zarzutu kierowania autem po alkoholu. "Mam nadzieję, że przed sądem Mirek udowodni swoją niewinność" - dodaje.
- Lider LPR ostro atakuje prezydenta
- Szef LPR zatrzymany za jazdę po alkoholu
- Liga Puchnie i Rządzi
- LPR: Wracamy do polityki!
- Orzechowski skazany za jazdę po pijaku
- Do Sejmu wejdą cztery partie. LPR za burtą
- "Orzechowski ma inną prawdę niż policja"
- Po skandalu w Łodzi - Wierzejski szefem LPR
- PiS staje się coraz bardziej popularne
- Były szef LPR przed sądem za "promile"
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Cała "sprawa" z zarzutami pod adresem przewodniczącego LPR Mirka Orzechowskiego wygląda na co najmniej dziwną. Ani nie prowadził auta w momencie zatrzymania, ani nigdzie się wówczas nie wybierał, ani nikt mu nie zarzuca, że prowadził w stanie nietrzeźwym" - pisze na swoim blogu Wojciech Wierzejski, nowy szef LPR.
>>>Po skandalu w Łodzi - Wierzejski szefem LPR
Wierzejski dodaje: "(Orzechowski) został oskarżony, że na parkingu czyjeś auto zostało zadrapane, więc pewnie przez niego. A on był wówczas w trakcie kolacji, do której podawano wino. No i zaraz pojawiła się policja, a niebawem i wszystkie media. Osobiście wierzę w relację Mirka. Oto kilka dni po tym, jak pojawił się pierwszy sondaż dający LPR ponad 5 proc. poparcia, komentowany powszechnie jako powrót LPR do wielkiej polityki, ktoś organizuje taką prymitywną prowokację".
>>>Szef LPR zatrzymany za jazdę po alkoholu
"Mirek w związku z całym tym zamieszaniem złożył rezygnację z funkcji Prezesa LPR. Zgodnie ze Statutem LPR jedynie wiceprezes może pełnić obowiązki Prezesa LPR. Po rezygnacji kol. Orzechowskiego, ja - jako jedyny wiceprezes LPR - zostałem niejako zmuszony pełnić obowiązki szefa zarządu partii. Mam nadzieję, że przed sądem Mirek udowodni swoją niewinność, zostanie oczyszczony z zarzutów, a ci, którzy dziś go atakują, będą musieli swoje oszczerstwa odszczekać" - pisze Wierzejski i dodaje: "Wiem, że będą potężne ataki na nas. Takie jak ten ostatni i wiele podobnych. Ale my się ataków nie boimy, wiele już przeżyliśmy: damy radę!"






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!