Dziennik.plPolityka

Poniedziałek, 13 lutego 2012

Imieniny: Grzegorza, Katarzyny, Kastora

PilnaRafał Kapler, szef Narodowego Centrum Sportu, zrezygnował ze stanowiska. >>> Czytaj więcej

Tusk gra w piłkę, zamiast głosować w Sejmie

2009-03-08 | Ostatnia aktualizacja: 21:51 | Komentarze: 0 | skomentuj
Premier gra w piłkę,a nie głosuje w Sejmie

Premier gra w piłkę,a nie głosuje w Sejmie Fot. Marcin Kalinski / Inne

Donald Tusk, Grzegorz Schetyna i kilku innych posłów PO grali w piłkę, zamiast być w Sejmie i głosować. Premier z kolegami uprawiał sport w czasie, kiedy głosowano nad wetem prezydenta i debatowano o policyjnych emeryturach. "Sprawa będzie sprawdzana" - mówi DZIENNIKOWI szef klubu PO Zbigniew Chlebowski.

Pogoda

POLSKA

Poniedziałek 2012-02-13

temp. min -24°C max. 2°C
opady: śladowe opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Jak ustalili reporterzy programu, w zeszły czwartek Donald Tusk wraz grupą najbliższych współpracowników - zamiast sejmowej sali - wybrał boisko piłkarskie. Dziwi na przykład, że szef policji Grzegorz Schetyna wolał murawę, gdy w tym samym czasie posłowie dyskutowali nad rządowymi projektami ustaw dotyczących reformy emerytalnej policjantów. Politycy opuścili też głosowania w sprawie weta prezydenta.

>>> Premier nie przyszedł na debatę o kryzysie

Ekipa "Teraz my" nagrała, jak w miniony czwartek od 20.30 przez ponad godzinę Donald Tusk, Grzegorz Schetyna i Roman Kosecki biegali za piłką, zamiast głosować i brać udział w debatach. Towarzyszył im także szef kancelarii premiera Tomasz Arabski.

Rzecznik Rządu Paweł Graś potwierdził, że premier w czwartek wieczorem grał w piłkę, zamiast brać udział w pracach parlamentu, ale zwyczajnie o nich nie wiedział…

Szef klubu PO Zbigniew Chlebowski ostrzegał kiedyś, że dla posłów, którzy opuszczają ważne głosowania, nie ma usprawiedliwienia, poza wyjątkowymi przypadkami takimi jak ważne sprawy rodzinne, choroba lub obowiązki wagi państwowej. A gra w piłkę raczej do nich nie należy.

Chlebowski zapowiada zbadanie sprawy. "Nie wiem, czy będą wyciągane jakiekolwiek konsekwencje, ale sprawdzę, kogo nie było na głosowaniach" - mówi DZIENNIKOWI. Usprawiedliwia też premiera i innych futbolistów. "Marszałek Sejmu nieoczekiwanie zarządził głosowania w czwartek wieczorem, a nie jak zazwyczaj w piątek" - dodał. I zauważył, że mimo braku kilku posłów głosowania poszły sprawnie.

AGR
Źródło: Dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    Walentynki w
Dziennik.pl Walentynki w Dziennik.pl