W kraju już nie czekają na imigrantów
Donald Tusk podczas kampanii wyborczej zachęcał Polaków do powrotu z emigracji pracy w Polsce. Ale życie nie jest tak różowe. Samorządy mniej chętnie czekają na rodaków wracających z pracy za granicą. Kryzys zweryfikował plany i zamierzenia.
- Zobacz prezent PiS dla premiera
- Prezes PiS wróży Polsce katastrofę
- Kryzys? Najgorsze dopiero przed nami
- Gęsicka: rząd chce przeczekać kryzys
- Kryzys dobrze służy polskiej gospodarce
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Z wydatków na zachęty do powrotu z emigracji ma jutro zrezygnować sejmik województwa opolskiego, plany modyfikuje też Wrocław - pisze "Rzeczpospolita". Szef biura promocji tego miasta Paweł Romaszkan przyznaje, że magistrat rezygnuje z akcentów namawiających do powrotu. Inne miasta - na przykład Poznań i Szczecin - zachęcają do powrotu jedynie wybranych, m.in. lekarzy. Białystok namawia tych, którzy mogą na Podlasiu zainwestować zarobione w Wielkiej Brytanii funty.
Tymczasem Jacek Winnicki, szef Stowarzyszenia Poland Street, które organizowało w Londynie kampanię powrotową, mówi, że kryzys nie może być powodem odwrócenia się polskich władz od swych obywateli. Dodaje, że nie może obowiązywać zasada "w kraju jest bezrobocie, więc lepiej na razie nie wracajcie".
Według GUS w 2007 roku do Polski wróciło około 200 tysięcy emigrantów, w 2008 roku - 90 tysięcy.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!