Premier zjedzie ministra od autostrad
To nie będzie łatwe spotkanie. Donald Tusk wezwał na jutro Cezarego Grabarczyka. Premier chce poważnie porozmawiać z ministrem infrastruktury, jak przyspieszyć budowę autostrad. Euro 2012 zbliża się bowiem wielkimi krokami, a nowe drogi powstają w ślimaczym tempie.
- Pożyczymy 4 miliardy euro na budowę dróg
- Tusk wściekły na Grabarczyka za autostrady
- Nie będzie dymisji za brak autostrad
- Nie ma ani autostrad, ani pełnomocnika
- Prezes PiS strofuje Tuska za autostrady
- Oto tajniki najnowszej umowy PO z PSL
- Unia chce nam zbudować autostradę A2
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Szef rządu zapytany, czy spotkanie z ministrem skończy się dymisją szefa Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad Lecha Witeckiego, zaprzeczył.
>>>Tusk wściekły na Grabarczyka za autostrady
"Nie ma takiej decyzji, natomiast jestem umówiony z ministrem Grabarczykiem, jutro będziemy długo rozmawiać o tym, jak przyspieszyć budowę
newralgicznych odcinków autostrad, jak usprawnić strukturę podejmowania decyzji. Będę oczekiwał jeszcze pewnych propozycji od ministra Grabarczyka. Finansowanie chyba już spięliśmy - to
było najtrudniejsze" - powiedział szef rządu.
Podczas blisko ośmiogodzinnego posiedzenia rządu w ubiegłym tygodniu wywiązała się burzliwa dyskusja na temat autostrad. Premier skrytykował wówczas zbyt wolne - jego zdaniem - tempo ich
budowy.
1 marca w Brukseli prezes Europejskiego Banku Inwestycyjnego Philippe Maystadt zapowiedział po spotkaniu z premierem Donaldem Tuskiem, że EBI pożyczy Polsce w 2009 roku od 3,5 - 4 miliardów euro. Zgodnie z zapowiedzią premiera to pieniądze m.in. na infrastrukturę, w tym drogi i autostrady, np. A2.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!