Tusk: nie muszę być prezydentem!
Ja się nie palę do fotelu prezydenckiego - oświadczył premier Donald Tusk i dodał, że wie "gdzie zapada w Polsce większość decyzji". Wyjaśnił, że nie będzie mu zależeć na prezydenturze, jeśli nowy prezydent nie będzie przeszkadzał w rządzeniu. Ale... "obecnie takiej gwarancji nie ma" - podkreślił Tusk.
- Brudziński: Tusk stracił zdrowy rozsądek
- Tusk chce debaty o eutanazji
- Tusk zamiast rządzić, zaprasza nas do dyskusji
- Tusk gra w piłkę, zamiast głosować w Sejmie
- Tusk dał komendę "w lewo zwrot"
- Premier zapłaci 300 zł kary za grę w piłkę
- Nie będzie drugiej kadencji Lecha Kaczyńskiego?
- Tusk: Przepraszam, że grałem w piłkę
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Ja się nie palę do fotela prezydenckiego. Mam pełną świadomość, gdzie zapada w Polsce większość decyzji. Zapada w kancelarii premiera, prezydent może je tylko blokować" - powiedział dziś Donald Tusk podczas debaty z Tadeuszem Mazowieckim zorganizowanej przez "Gazetę Wyborczą". "Nie muszę być prezydentem. Jeśli będzie możliwość wygrania wyborów przez kogoś innego w taki sposób, żeby to było sensowne dla Polski, ja nie będę kandydował."
>>>Tusk: Przepraszam, że grałem w piłkę
Tusk mówił też o konstytucji. "Ja zmian konstytucji nie chcę robić pod siebie. Uważam, że to sprawa drugorzędna, gdzie koncentrujemy władzę. Byle byłaby określona i skoncentrowana. Dlatego mówię, że nie przesadzam, czy lepszy jest system kanclerski czy prezydencki."






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!