Klich: Dziś nie zostałbym szefem MON
Donald Tusk z pewnością nie spodziewał się takiego oświadczenia swojego ministra. "Gdybym teraz otrzymał propozycję objęcia funkcji ministra obrony, tobym jej nie przyjął" - powiedział dziś szef MON Bogdan Klich.
- "Za ministra Klicha zbrojeniówka zdycha"
- Klich chce dać spokój poborowym. Czuma nie
- Wspaniały plan, ponura rzeczywistość
- Prezydent zaniepokojony cięciami w armii
- Piloci nie potrafią latać, bo nie ma paliwa
- Armia bez nowego sprzętu. Przez kryzys
- "Klich wystawia żołnierzy na ryzyko"
- Rząd nic nie da protestującej zbrojeniówce
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Klich podkreślił na antenie tvp.info, że armia znalazła się w głębokim kryzysie. "Czeka nas przeprawa przez głęboką rzekę" - tłumaczył w programie „Kwadrans po ósmej”.
Zaskoczył wszystkich, mówiąc, że teraz nie przyjąłby funkcji szefa MON. Jednak na pytanie, czy nie zamierza podawać się do dymisji, odpowiedział, że to byłaby dezercja. "Jako ten, który dowodzi armią, mam obowiązek być ze swoimi żołnierzami" - mówił minister.
>>>"Za ministra Klicha zbrojeniówka zdycha"
Minister zapowiedział, że w ciągu dwóch tygodni podpisze program antykryzysowy. "Do końca 2010 uda nam się go zrealizować i wyprowadzić wojsko na prostą" - zapewniał.
Aby ochronić przemysł zbrojeniowy, MON będzie jak najbardziej ograniczało dostawy z zagranicy, jak najmniej - te krajowe. Klich obiecywał też, że kryzys nie zaszkodzi profesjonalizacji armii.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!