Lech Kaczyński - prezydent Wschodu
Lech Kaczyński ma plan obsadzenia swoimi ludźmi trzech ambasad najważniejszych dla jego zagranicznych ambicji - w Kijowie, Moskwie i Wilnie - pisze "Gazeta Wyborcza". Jeśli ten plan się powiedzie, prezydent będzie realnie decydował o polskiej polityce wschodniej.
- Rok 2009 - kryzys w Polsce, wojny w Azji
- Polska chce poszerzenia NATO
- Szef policji na święcie białoruskich milicjantów
- MSZ musi bronić honoru Polski
- Prezydent chce ostrzec NATO przed Rosją
- Lech Kaczyński stawia Gruzinom... kurniki
- Nie będzie drugiej kadencji Lecha Kaczyńskiego?
- "Rosja podzieli los Związku Sowieckiego"
- "Nie" dla "Deutschland über alles"
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Te trzy ambasadorskie fotele zwalniają się niebawem. Kijów opuści ambasador Jacek Kluczkowski. Za pół roku kończy się kadencja Jerzego Bahra, ambasadora w Moskwie od 2006 roku. Niedługo wróci też ambasador w Wilnie Janusz Skolimowski.
Prezydent zawsze uważał Wschód za swoją domenę. Kilka razy zaskakiwał rząd Donalda Tuska wschodnimi inicjatywami. W sierpniu 2008 r., gdy rosyjskie czołgi wtargnęły do Gruzji, zorganizował słynny wyjazd do Tbilisi na wiec z prezydentami Litwy, Ukrainy i Estonii oraz premierem Łotwy. Premier i szef MSZ nie byli zadowoleni z tej eskapady.
Prezydencka wizja polityki wschodniej zasadniczo różni się od koncepcji szefa MSZ Radosława Sikorskiego oraz premiera. Kaczyński jest zwolennikiem twardej linii wobec Moskwy i bezwzględnego popierania zachodnich ambicji Ukrainy i Gruzji. Rząd zaś próbuje rozmawiać z Rosją. I choć popiera NATO-wskie aspiracje Kijowa i Tbilisi, nakłania też tamtejsze rządy do reform.
Dyplomaci, z którymi rozmawiała "GW", twierdzą, że Lech Kaczyński ma ambicje kształtowanie polityki wschodniej, ale brak mu ludzi.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!