Putra broni urody posłanek PiS
Uroda i inteligencja posłanek PiS budzą coraz większe emocje. Tak wielkie, że w ich obronie stanął wicemarszałek Krzysztof Putra. Burzę rozpętał jeden z polityków PiS, który powiedział DZIENNIKOWI, że partia miała trudności ze znalezieniem kobiet, które mogły być twarzami partii w reklamowych spotach.
- "Posłowie PO są jak wędliny z hipermarketu"
- "Szczur, który obraził posłanki PiS"
- Sprawdzą, kto nie wierzy w urodę pań z PiS
- Politycy PO znów mówią ze ściągawek
- Tusk wypiera się niemoralnej propozycji
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"To jakaś kompletna bzdura" - zapewnia Krzysztof Putra. "W Prawie i Sprawiedliwości traktuje się kobiety właśnie podmiotowo, wszystkie są ważne, tak jak pozostali członkowie klubu" - zapewniał wicemarszałek w Radiu Zet.
>>> Sprawdzą, kto nie wierzy w urodę pań z PiS
Przyznał jednak, że PiS próbuje znaleźć osobę, która poddała w wątpliwość urodę i inteligencję posłanek tej partii.
Już wcześniej informowaliśmy, że śledztwo polecił wszcząć sam Jarosław Kaczyński.
Zamieszanie wywołała publikacja DZIENNIKA, który opisał kulisy powstania najnowszego spotu reklamowego PiS z Grażyną Gęsicką, Aleksandrą Natalli-Świat oraz Joanną Kluzik-Rostkowską. W naszym artykule, który opisywał kuluary narady Prawa i Sprawiedliwości, padają anonimowe słowa podsumowujące naradę: "Mieliśmy naprawdę duży problem, żeby w PiS znaleźć takie panie, które wyglądają i mają coś do powiedzenia".





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!