Małe qui pro quo i lenistwo polityków
W dniu, w którym premierę w księgarniach miał mieć wywiad rzeka Jana Osieckiego ze Zbigniewem Religą zadzwonił do mnie przed południem jeden z polityków PO, tzw. ważnych polityków. Moje zdziwienie było spore, bo sam dzwoni rzadko.
- Jak zapamiętam Zbigniewa Religę
- Zamieszanie z pogrzebem profesora Religi
- Biskupi nie przyjdą na pogrzeb Religi
- Śląsk pożegnał profesora Religę
- PO nie ucieszy się z Isabel na pogrzebie
- Religa był rozczarowany polityką i Sejmem
- Profesor, wieczny optymista
- Esemesokracja
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
- No i co tam redaktorze?
- A co ma być?
- Co tam jeszcze w tej książce... jest coś ciekawego?
( I w tym momencie, skojarzyłem! Rano na jednym z portali przeczytałem fragment wywiadu z profesorem, w którym są ostre oceny PO i Donalda Tuska. Jej autorem jest Osiecki, ale Jan)
- Dla kogo ciekawego?
- No czy dowiemy się jeszcze czegoś ciekawego o nas?
- No przykro mi, niezła wtopa, bo Osieckich jest dwóch a ja to nie ten właściwy.
-... Och , rzeczywiście, to ja przepraszam.
Ta nasza rozmowa brzmiała trochę jak dialog bohaterów "Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz? " Stanisława Barei: - Ach więc to pan? - Nie, to nie ja.
Ów polityk miał zapewne z punktu widzenia swojej partii zacne intencje. Poczuł się w obowiązku sprawdzić. czy w książce nie ma jeszcze innych stwierdzeń, którym trzeba będzie dać odpór. Mógł to zrobić łatwiej, pójść do księgarni.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!