Lepper prawomocnie skazany
Andrzej Lepper ma zapłacić 25 tysięcy złotych grzywny za wysypanie w 2002 roku zboża na tory w stolicy. To wyrok sądu apelacyjnego, przed którym szefowi Samoobrony nie udało się oczyścić z oskarżeń. I tak miał szczęście, że nie poszedł za kratki, jak chciał oskarżyciel posiłkowy.
- Przestępcy wyrzuceni z listy wyborczej
- Lepper: Kaczyński chciałby być dyktatorem
- Lepper straszy blokadami w całej Polsce
- Andrzej Lepper jest skończony
- Lepperowi pętla zaciska się wokół szyi
- Siedzą za niewinność, bo sąd się pomylił
- Lepper zapuka także do twoich drzwi
- Posłanka Mucha nosi się jak Lepper
- Niszczył zboże, doradza w Polskim Radiu
- Lepper: Wracamy do Sejmu
- Samoobrona chce do europarlamentu
- Lepper przeprasza za "chorych ludzi z PiS"
- Andrzej Lepper jest bankrutem
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Lider Samoobrony oraz dwaj byli posłowie tej partii Krzysztof Filipek i Alfred Budner, skazani na grzywny po pięć tysięcy złotych, odwołali się od wyroków skazujących.
>>> Lepperowi pętla zaciska się wokół szyi
Nie odwoływała się prokuratura, ale posłania Leppera za kratki chciał w swej apelacji pełnomocnik oskarżyciela posiłkowego, czyli spółki Polskie Młyny - następcy prawnego importera wysypanego zboża.
W ubiegłym roku sąd uznał trzech działaczy Samoobrony za winnych wysypywania zboża i odrzucił tłumaczenia, że działali w stanie "wyższej konieczności". Podejrzewali, że zboże jest skażone. Ale to podejrzenie nie potwierdziło się.
>>> Samoobrona chce do europarlamentu
Sędzia uznał wtedy, że Lepper był - jak wynika z jego karty karnej - sześć razy prawomocnie skazany, m.in. za fałszywe oskarżenie, groźby bezprawne, znieważenie prezydenta i funkcjonariuszy państwowych oraz organów konstytucyjnych. "Jeśli to nie stało na przeszkodzie w objęciu funkcji wicepremiera, to nie może stać na przeszkodzie złagodzeniu wyroku" - podkreślił sędzia, bo oskarżonym groziło do 5 lat więzienia.
Ale nawet takie złagodzenie nie zadowoliło Leppera i towarzyszy, więc się odwoływali. Alfred Budner zapowiadał, że nie zapłaci grzywny nawet po prawomocnym wyroku i będzie wolał pójść do więzienia. Teraz ma na to szansę.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!