Resort Pawlaka potwierdza nasze zarzuty
Ministerstwo Gospodarki potwierdza informacje, że interweniowało w sprawie leku francuskiej firmy Servier. Wcześniej zaprzeczała temu Iwona Dżygała z biura prasowego resortu. Twierdziła, że rejestracja leków nie leży w kompetencjach ministerstwa. Także resort zdrowia potwierdził, że taka interwencja miała miejsce.
- Dymisja za sprzeciw wobec koncernu?
- W sprawie Pawlaka rząd nabrał wody w usta
- PiS i PO chcą zbadać sprawę rejestracji leku
- Nie dopuścił leku. Oskarżyli go o łapówkę
- Twierdzi, że stracił pracę, bo nie chciał się ugiąć
- Pawlak: Ataki DZIENNIKA to insynuacja
- 63 procent Polaków potępia nepotyzm
- Borkowski: Nie wziąłem łapówki
- Pitera znowu pisze raport. Teraz o Pawlaku
- PSL pozywa DZIENNIK, bo ma "dobre imię"
- Pitera nie napisze raportu o Pawlaku
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W oficjalnym oświadczeniu resort kierowany przez Waldemara Pawlaka czytamy, że były to działania z zakresu polityki przemysłowej w Polsce. Fakt interwencji potwierdził też wiceminister zdrowia Marek Twardowski. Choć w jego ocenie Servier zgłosił się do resortu gospodarki z niewiedzy. "W niektórych krajach rejestracja leków leży w kompetencji ministra zdrowia, w innych w resorcie gospodarki. To zapewne dlatego francuski koncern skierował swoje pismo do ministerstwa kierowanego przez Waldemara Pawlaka" - przekonywał Twardowski.
Dziś napisaliśmy, że Leszek Borkowski przestał być szefem Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, bo nie zarejestrował detraleksu - leku firmy Servier o nazwie Detralex. Naciskał na to resort gospodarki, który z reguły nie zajmuje się lekami. Z naszych ustaleń wynika, że Borkowski w styczniu sugerował ABW, że francuski koncern mógł nielegalnie finansować PSL.
>>>Dymisja za sprzeciw wobec koncernu?
Borkowski nie chciał zgodzić się na rejestrację tego leku, bo był zanieczyszczony. "Firma Servier produkuje lek bardziej zanieczyszczony niż przewiduje to Farmakopea Europejska" - wyjaśniał Borkowski w piśmie do minister zdrowia Ewy Kopacz.
DZIENNIK napisał, że pod koniec ubiegłego roku wiceminister gospodarki Marcin Korolec interweniował w tej sprawie i napisał do wiceministra zdrowia Marka Twardowskiego "Proszę o potraktowanie sprawy jako pilnej" i dołączył wystąpienie firmy Servier Polska.
Dla Francuzów, którzy sprowadzili do Polski ponad 5 milionów sztuk detraleksu, stanowisko Borkowskiego oznaczało ogromne straty. DZIENNIK ustalił też, że Borkowski w styczniu sugerował ABW, że francuski koncern mógł nielegalnie finansować PSL. Twierdził, że poinformował go o tym były kierownik działu sprzedaży Servier Polska.
>>>Oto kulisy kontroli CBA w resorcie zdrowia
Wiceminister zdrowia Marek Twardowski przedstawił też swoją wersję usunięcia Leszka Borkowskiego z urzędu. Stwierdził on, że jest to wynik prokuratorskiego śledztwa, w którym Borkowski podejrzewany jest o przyjęcie łapówki.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!