Prezydent płaci milion za ochronę willi
Nie tylko archiwum prezydenta, ale także jego rezydencji w Klarysewie i Wiśle będą strzec prywatni ochroniarze. Pilnowanie willi kosztować będzie ponad milion złotych - donosi "Wprost". Wszystko przez wicepremiera Grzegorza Schetynę, który ograniczył Lechowi Kaczyńskiemu ochronę BOR.
- Książka Kaczyńskiego hitem w księgarniach?
- Schetyna zabrał ochronę prezydentowi
- Odszedł zaufany ochroniarz prezydenta
- Co naprawdę usłyszał szef BOR od prezydenta
- Prezydent jednak zgodził się na ochronę
- Zobacz ochronę prezydenta na Naszej-Klasie
- "Prezydent do szefa BOR: Won gnoju"
- Prezydent pod okiem prywatnych ochroniarzy
- Prezydent: Rząd nie ma głowy
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Umowa z firmami Komandos i Solid Security na pilnowanie prezydenckich obiektów jest już podpisana - donosi tygodnik. 11 miesięcy ochrony rezydencji w Klarysewie i Wiśle kosztuje około 1,1 miliona złotych. Do tego jeszcze dochodzi wydatek na pilnowanie prezydenckiego archiwum. To z kolei 300 tysięcy złotych.
Dlaczego bezpieczeństwo Lecha Kaczyńskiego trzeba będzie powierzyć prywatnym agencjom? Jak tłumaczą urzędnicy Kancelarii Prezydenta, wszystko przez decyzję wicepremiera i szefa MSWiA Grzegorza Schetyny, który odebrał tym trzem obiektom obstawę Biura Ochrony Rządu.
>>>Kancelaria Kaczyńskiego zaskoczona decyzją Schetyny
"Nie mieliśmy wyjścia. Doświadczonych funkcjonariuszy BOR brakowało w wielu innych ważnych miejscach, na przykład w ambasadach" - tłumaczy tygodnikowi "Wprost" rzeczniczka MSWiA Wioletta Paprocka.
>>>Zobacz ochronę prezydenta na Naszej-klasie






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!