PiS posłuchał Kazika. Nie chce tylu radnych
Kazik śpiewał kiedyś: Los Angeles ma około 20, a Warszawa ponad 700 radnych... PiS postanowił to naprawić i złożył projekt ograniczenia liczby radnych w stolicy aż o połowę. "Uważamy, że jest ich po prostu za dużo. W Paryżu, który jest stolicą, siedzibą regionu i miastem dużo większym od Warszawy, jest tylko 160 radnych" - mówi Mariusz Błaszczak z PiS.
- Województwo Warszawa rozmnoży urzędników
- Warszawa będzie bić własną monetę
- Radni: Szpitale upadną przez władze stolicy
- Warszawa nie ma na mundur dla Kościuszki
- Gronkiewicz-Waltz: Muszę dobrze płacić
- Gronkiewicz ma swój własny klęcznik
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Tak naprawdę w Warszawie jest teraz dużo mniej radnych niż w piosence Kazika. Nie 700, ale 469. Jednak PiS uważa, że to i tak zbyt wiele. Chce zmniejszyć tę liczbę - do 260.
"Paryż, Madryt to duże aglomeracje, które mają mniejszą liczbę radnych niż Warszawa. Nie ma żadnego uzasadnienia to tego, żeby u nas było ich aż tylu. Szczególnie tych czasach, gdy trzeba oszczędzać" - mówi Mariusz Błaszczak, rzecznik sejmowego klubu PiS.
>>>Gronkiewicz ma swój własny klęcznik
Odpowiednie zapisy, które pozwolą na zmniejszenie liczby radnych w warszawskich dzielnicach, znajdą się w nowelizacji ustawy o ustroju miasta stołecznego Warszawy z 15 marca 2002 r. Zmiana wprowadzona w stolicy nie wpłynie na liczbę radnych w pozostałych miastach.
Przeciwnicy proponowanych przez PiS zmian - m.in. politycy PO - podkreślają, że liczba radnych w Warszawie odpowiada liczbie mieszkańców. Radnych jest dużo, bo stolica to największe miasto w kraju.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!