Margueritte: Polacy odeszli od nauki papieża
Kandydat PSL na europosła z list PSL Bernard Margueritte, który był przeciwny przyjęciu Polski do Unii Europejskiej, nie wycofuje się z krytycznych opinii o naszym kraju. "Uważam, że Polacy odeszli od nauki i wskazań Jana Pawła II" - mówi DZIENNIKOWI. Zapewnia, że nie przestrzegał przed polskimi rolnikami, a do europarlamentu wybiera się, żeby pracować dla dobra Polski.
- W KRUS po staremu. Króluje nepotyzm
- Kto z kim? Oto plan bitwy o Brukselę
- Kaczyński wyśle posłów PiS do Brukseli
- Francuz z list PSL nie chciał Polski w Unii
- Klich zrobi karierę na lewicy
- Tusk nie był przekonany do Krzaklewskiego
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -14°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Margueritte nie wycofuje się ze swoich stwierdzeń, zawartych w kontrowersyjnym artykule w "Le Monde diplomatique". Choć w pierwszej chwili był zaskoczony, że DZIENNIK dotarł do jego publicystyki w języku francuskimi z okresu, gdy Polska wchodziła do Unii.
>>> Francuz z list PSL nie chciał Polski w Unii
"Przyjęcie tak wykrwawionej Polski może stać się dla Unii zatrutym jabłkiem. Nie tylko ze względu na nowe problemy, które zamierza stworzyć zwłaszcza dla francuskich rolników, ale również dlatego, że jest to kraj proamerykanizmu pierwotnego, który chce zostać koniem trojańskim Waszyngtonu w łonie Unii" - pisał w październiku 2002 roku w "Le Monde diplomatique".
Francuz wciąż ma krytyczne spojrzenie na polskie przemiany. Jego zdaniem wilczy kapitalizm jest sprzeczny z naukami papieża Polaka. A jego artykuł był przestrogą przed Polską afer, zdrady ideałów Jana Pawła II i poniżenia człowieka..
Korespondent francuskiej prasy nie kryje się ze swymi socjalistycznymi poglądami. Jego zdaniem to, co stało się w Polsce, nie ma nic wspólnego z ideałami sierpnia 80. I tę ocenę podtrzymuje. Liczy na zmianę sytuacji, a nadzieję pokłada w polskiej młodzieży.
"Wszystko, co było ważne na świecie w ostatnich 50 latach, wywodziło się z Polski" - mówi dziś DZIENNIKOWI. "Więc Polacy powinni być dumni z siebie" - dodaje.
Tłumaczy też, że jego ostrzeżenie przed proamerykańską polityką Polski było sprzeciwem wobec polityki prezydent Busha. "Teraz, kiedy Busha już nie ma, wszystko wróciło do normy" - ocenia Margueritte.
Kandydat PSL nie wycofuje się również ze stwierdzeń o korupcji i demoralizacji, choć zastrzega, żeby nie demonizować jego opisu. Zapewnia, że opisywał tylko to, z czym się osobiście spotkał, i podawał przykłady, które zna.
Margueritte twierdzi, że nie ostrzegał przed polskimi rolnikami. Chciał jedynie, żeby polskie rolnictwo nie przejmowało francuskiego modelu. Specyfika polskiej wsi, małe, rodzinne gospodarstwa to - według kandydata PSL na europosła - szansa na rozwój rolnictwa proekologicznego. Na jego produkty jest zbyt w Europie. "To lepsze, niż popełniać błędy, które Francja popełniła, idąc w masową produkcję i w wielkie gospodarstwa. W warunkach Polski to nie ma sensu" - tłumaczy Margueritte.
A co o francuskim dziennikarzu sądzą sami ludowcy? "Ja jestem mocno zaskoczony tą kandydaturą. Władze partii nawet mnie o niej nie informowały. Osobiście jestem przeciwny wciąganiu takich gwiazdek na listy wyborcze. Takie eksperymenty niedobrze się kończą" - mówi Eugeniusz Kłopotek z PSL.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!