Miliony kary za zerwanie umowy z firmą Misiaka
Agencja Rozwoju Przemysłu ciągle nie rozwiązała umowy z firmą Work Service byłego senatora PO Tomasza Misiaka. I ma na to małe szanse, bo brak ku temu podstawy prawnej - donosi "Rzeczpospolita". A za zerwanie umowy agencja może zapłacić miliony złotych kary.
- Stoczniowe interesy narzeczonej Misiaka
- Misiak: Włożyłem palec między drzwi
- Misiak: Zarobiłem ćwierć miliona dolarów
- Platforma dostała kompleksu Misiaka
- Rządowe przetargi dla spółki żony ministra
- Tak firma Misiaka opłakuje straty po aferze
- Platforma ma sposób na "aferę Misiaka"
- CBA sprawdza kontrakt firmy Misiaka
- Misiak: Moja firma jest czysta
- Wśród posłów dalej rządzi prywata
- Misiak chce zatrudnić Ćwiąkalskiego
- Miliony za zerwanie umowy z firmą Misiaka
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Według prawników problem polega na tym, że agencja zawierała umowę z całym konsorcjum, w skład którego wchodziło Work Service i DGA. Teraz musiałaby ją zerwać z obiema firmami.
>>> Stoczniowe interesy narzeczonej Misiaka
W ubiegłym tygodniu wiceminister skarbu Zdzisław Gawlik poinformował, że Work Service chce odstąpić od konsorcjum z DGA, które miało doradzać zwalnianym z pracy stoczniowcom.
"Rz" pisze, że umowa była zawarta z wolnej ręki, ale w trybie zamówień publicznych, precyzyjnie określającym, kiedy można ją rozwiązać. Jeśli nie byłoby do tego podstaw, agencji grożą wielomilionowe kary.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!