Siwiec ujawnia prawdę o Krzaklewskim
Marek Siwiec kpi z PO, że zabiega o Mariana Krzaklewskiego na swych listach do eurowyborów. "Męczą się dziś liderzy PO, aby skutecznie wytłumaczyć partii i samym sobie, że Marian Krzaklewski jest dobrym nabytkiem. Można więc przeczytać mnóstwo bzdur na temat byłego lidera AWS" - pisze wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego.
- Krzaklewski: Euro przydaje się na nartach
- Wystawienie Krzaklewskiego czuć cynizmem
- To już pewne: Krzaklewski na liście PO
- Schetyna: Krzaklewski zgodził się na listę PO
- Wałęsa krytykuje PO za Krzaklewskiego
- PO nie obraża się na Lecha Wałęsę za krytykę
- Kto z kim? Oto plan bitwy o Brukselę
- Krzaklewski śladami Buzka?
- Tusk nie był przekonany do Krzaklewskiego
- PO wystawi Krzaklewskiego do europarlamentu
- Siwiec na prawyborach: Spadaj gościu!
- Morozowski: Wyborcy chcą autostrad, nie idei
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Ta, która mnie śmieszy najbardziej, to, że >jest zatrudniony w Brukseli< bądź >w międzynarodowej organizacji pracy<. Towarzyszy temu przekonanie, że jest wybitnym ekspertem…" - napisał Siwiec ma swym blogu na portalu Onet.pl.
>>> Krzaklewski wystartuje w eurowyborach z listy PO
Marian Krzaklewski jest etatowym pracownikiem NSZZ "Solidarność" i reprezentuje tę strukturę w Komitecie Ekonomiczno-Społecznym, którego zgromadzenie plenarne obraduje w Brukseli dziewięć razy w ciągu roku - wyjaśnia europoseł lewicy.
"Przypomnę, że ta organizacja, wraz z Komitetem Regionów, miała stanowić organ konsultacyjny dla biurokracji unijnej, gdy Parlament Europejski raczkował. Komitet Ekonomiczno-Społeczny zrzesza 344 członków, w tym 21 z Polski. Członkowie pracują w swoich krajach i działają w trzech grupach. Krzaklewski należy do Grupy II zwanej Grupą Pracowników. Nie jest jej przewodniczącym, wiceprzewodniczącym ani członkiem prezydium. Podobnych funkcji nie pełni też w żadnej z trzech komisji (zwanych sekcjami), w których zasiada. A warto powiedzieć, że inni Polacy - i owszem. Nieznane są też szerzej - przynajmniej w PE - jego inicjatywy…" - drwi Siwiec.
Reasumując - czytamy na blogu - PO, za cenę mandatu i wkurzenia we własnych szeregach, kupiła kandydata, który co prawda jest rozpoznawalny, ale będzie wyłącznie antagonizował, a nie konsolidował. Czyli będzie robił to, co potrafi najlepiej - kończy Marek Siwiec..
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!