Wpadka PiS. Winią ministra, a nie są lepsi
PiS oskarżyło ministra finansów Jacka Rostowskiego o to, że zataił w oświadczeniu majątkowym, w jakich bankach ma zaciągnięte długi i czy dochody pozwalają mu na ich spłacanie. Zdaniem PiS, sprawą powinno zająć się CBA. A tymczasem... posłowie PiS sami nie napisali w swoich oświadczeniach tego, czego wymagają od ministra.
- PiS idzie w zaparte w sprawie Rostowskiego
- Rostowski do PiS: Jestem w porządku
- "Obłęd w oczach Jarosława Kaczyńskiego"
- Minister finansów wykończył posłów liczbami
- Sprawdź, ile w ubiegłym roku zarobił Tusk
- Zobacz, za co ministrowie płacili kartami
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
>>> PiS donosi do CBA na ministra finansów
"Podejrzewamy, że minister nie wypełnił rzetelnie swojego oświadczenia majątkowego" - mówił dziś nowy rzecznik klubu sejmowego PiS Mariusz Błaszczak i tłumaczył, że każdy poseł czy członek rządu w oświadczeniu powinien podać nie tylko sumę zaciągniętych kredytów, ale również napisać wobec kogo ma się zobowiązania.
Sprawdziliśmy więc ostatnie oświadczenia majątkowe Tadeusza Cymańskiego czy Zbigniewa Girzyńskiego. Pierwszy z nich napisał, że ma zobowiązanie na rachunku rozliczeniowo oszczędnościowym w wysokości 35 tysięcy złotych. Wobec kogo - nie napisał!
>>>Zobacz oświadczenie Tadeusza Cymańskiego
Natomiast Zbigniew Girzyński napisał, że jest żyrantem kredytu - w jakim banku - tego już nie podał.
Na tym jednak nie koniec - Jerzy Rębek poseł z PiS z Chełma ma aż trzy zobowiązania - i w żadnym przypadku nie napisał w jakim banku się zadłużył. Poręczył kredyt w wysokości 190 tys. złotych (nie wiadomo w jakim banku). Wziął też kredyt we frankach - na 50 tys. na mieszkanie dla syna - też nie wiadomo gdzie. Ma też własny kredyt - 22 tys. złotych - również nie podał nazwy banku.
>>>Zobacz zobowiązanie Zbigniewa Girzyńskiego
W sprawie Jacka Rostowskiego PiS skierowało wniosek do CBA, bo "sprawa wyglądała na poważną" - powiedział na rzecznik klubu sejmowego PiS Mariusz Błaszczak. Co PiS zrobi teraz z własnymi posłami, którzy popełnili to samo zaniedbanie co minister?
"Gazeta ("Gazeta Polska") tydzień po tygodniu publikuje informacje o wątpliwościach wobec oświadczenia majątkowego ministra finansów. To wymaga wyjaśnień" - tłumaczy Błaszczak i od razu zastrzega, że PiS wcale nie mówi, że Rostowski popełnił "jakieś wielkie przestępstwo".
Ale co ze Zbigniewem Girzyńskim i Tadeuszem Cymańskim? - pytamy.
"Jeśli są jakieś wątpliwości, to powinni je wyjaśnić. Ale jest zasadnicza różnica między ministrem finansów a zwykłym posłem" - broni kolegów Błaszczak.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!