Trop WSI w sprawie porwania Olewnika
Gdańska prokuratura sprawdza związki gangsterów, którzy porwali i zabili Krzysztofa Olewnika, z funkcjonariuszami PRL-owskich służb specjalnych. Czy właśnie parasol specsłużb, głównie WSI, gwarantował im przez lata bezkarność?
- Jacek K. i nielegalny handel stalą
- Morderca Olewnika nie był pobity ani pijany
- Nowe dowody w sprawie śmierci Olewnika
- Szukał katów Olewnika, a był wtyką mafii?
- Błędy przy przekazaniu okupu za Olewnika?
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W tym celu śledczy porównują sprawy innych uprowadzeń, w które miały być zamieszane służby specjalne, np. porwania w 2001 r. biznesmena Jana Z. - ustaliła "Rzeczpospolita".
"Analizujemy wiele spraw >porwaniowych<" - przyznał Zbigniew Niemczyk, szef wydziału przestępczości zorganizowanej gdańskiej prokuratury. Ze względu na dobro postępowania prokurator nie chce mówić nic więcej.
>>> Armia prokuratorów tłumaczy się ze sprawy Olewnika
"Rz" dowiedziała się, że w tym kontekście śledczy szczególnie interesują się porwaniem w 2001 roku biznesmena Jana Z. Został on uprowadzony dwa miesiące przed zniknięciem Olewnika. Porywacze wieszali go na haku, bili i grozili, że zabiją mu dzieci, gdy nie spełni ich żądań.
O kierowanie porwaniem Jana Z. prokuratura oskarżyła adwokata Janusza Sz. i wykonawców: Łukasza M. - jak się podejrzewa, rezydenta WSI w Rafinerii Trzebinia, który w PRL miał być agentem wywiadu w Norwegii, i Jerzego G. Ich proces dotąd nie ruszył.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!