Prezydencki minister na liście agentów SB
Jeden z najbliższych współpracowników prezydenta, minister Mariusz Handzlik, był tajnym współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa. Został zwerbowany w maju 1987 roku. PRL-owska bezpieka nadała mu pseudonim "Piotr". DZIENNIK dowiedział się, że Lech Kaczyński wiedział o przeszłości Handzlika.
- Masztalski donosił SB na kolegów
- To dziennikarz werbował Handzlika
- Agenci SB otaczali literackiego noblistę
- Poseł PiS: nie donosiłem na szefa CBA
- Prezydent o Handzliku: Postąpił uczciwie
- NIe będzie kary dla Handzlika
- Prezydent pozbywa się swoich ministrów
- Werbowali ministra na "spotkanie z Bogiem"
- Prezydencki minister doczekał się autolustracji
- Autolustracja byłego ministra dzień przed zmianą przepisów
- Były prezydencki minister nie był agentem
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Dokumenty na temat Mariusza Handzlika znajdują się w uzupełnianym katalogu Instytutu Pamięci Narodowej. Został zwerbowany w maju 1987 roku jako TW "Piotr" do sprawy obiektowej o kryptonimie "Wawel". O jego przeszłości jako pierwsze podało Radio RMF FM.
>>>Handzlik zaprzecza, że współpracował z SB
DZIENNIK dowiedział się, że prezydent Lech Kaczyński wiedział o przeszłości swojego ministra. I dlatego najprawdopodobniej Mariusz Handzlik nie zostanie zwolniony. Poprzednik Handzlika Andrzej Krawczyk został wyrzucony z kancelarii, po tym jak ujawniono, że podpisał zobowiązanie do współpracy z SB. Ale on zataił tę informację przed Lechem Kaczyńskim.
Szef krakowskiego IPN Marek Lasota powiedział, że operacja "Wawel" nie była "krakowską sprawą". "Dotyczyła ona ludzi, w tym księży i osób związanych z archidiecezją krakowską, którzy mieszkali i działali w woj. bielskim" - mówi Lasota. W PRL podział kraju na województwa nie pokrywał się podziałem na diecezje. Część woj. bielskiego leżała więc w archidiecezji krakowskiej.
SB utraciła kontakt z Mariuszem Handzlikiem w grudniu 1987 roku. "W miesiącu grudniu 1987 roku kontakt z TW został całkowicie zerwany (jednostronnie z winy TW) z powodu jego wyjazdu do Francji (…). Po nawiązaniu kontaktów z pracownikiem SB wyżej wymieniony kategorycznie odmówił jakichkolwiek kontaktów (...)" - wynika z dokumentów bezpieki.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!