Prezydent o Handzliku: Postąpił uczciwie
Lech Kaczyński nie widzi powodu, by wyciągać konsekwencje wobec ministra z jego kancelarii Mariusza Handzlika. IPN podał, że minister był tajnym współpracownikiem SB. Zdaniem prezydenta Handzlik dużo wcześniej poinformował go o tej sprawie i w jego ocenie postąpił uczciwie.
- Prezydencki minister nie był agentem
- Werbowali ministra na "spotkanie z Bogiem"
- Prezydent pozbywa się swoich ministrów
- Handzlik zaprzecza, że współpracował z SB
- To dziennikarz werbował Handzlika
- Prezydencki minister na liście agentów SB
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W najnowszym katalogu IPN znalazła się informacja, że Handzlik - obecnie podsekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta odpowiedzialny za sprawy międzynarodowe - był zarejestrowany przez SB w 1987 r. jako tajny współpracownik ps. "Piotr".
>>>To dziennikarz werbował Handzlika
Prezydent pytany przez dziennikarzy o tę sprawę powiedział, że był poinformowany o wszystkim. W jego ocenie Handzlik postąpił uczciwie.
Lech Kaczyński zaznaczył, że w przypadku Handzlika było inaczej niż w sprawie byłego ministra w Kancelarii Prezydenta Andrzeja Krawczyka - bo, jak podkreślił prezydent, tym razem on o wszystkim wiedział.
Prezydent zapowiedział, że jeszcze raz przejrzy dokumenty dotyczące Handzlika. Ale - jak dodał - "na chwilę obecną" nie widzi powodu do wyciągania konsekwencji.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!