Tak się oszczędza w TVP
Dyrektor biura zarządu TVP przekazał pracownikom pismo skserowane w dziesiątkach egzemplarzy, w którym prosi o oszczędności w używaniu ksera i długopisów. Mógł wysłać e-maile, ale... rozdał kartki.
- On zastąpił Hannę Lis i Piotra Kraśkę
- Dziwna epidemia wśród prezenterów TVP
- Wszystkie choroby TVP
- Dla TVP nie ma cudownych recept
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Delikatnie rzecz mówiąc jego prośba jak na razie nie została poważnie potraktowana, biorąc pod uwagę, że sam nie przestrzega swojego zalecenia, powielając wytworzony przez siebie dokument.
W każdej normalnej korporacji byłoby to działanie bardzo słuszne i w czasie kryzysu godne pochwały. Ale nie w TVP, w której pracuje 4 tys. ludzi.
Od lat żaden zarząd nie umiał sobie z tym poradzić. Podobno teraz każdy z dyrektorów dostał polecenie przygotowania planu oszczędnościowego i redukcji zatrudnienia. Może tym razem się uda. Proponuję zacząć od likwidacji mieszkań służbowych, w których mieszkają co ważniejsi dyrektorzy spoza Warszawy.
Pieniędzy władze telewizji szukają dosłownie wszędzie. Jeden ze zwolnionych dyrektorów otrzymał ostatnio pismo, w którym "poproszono" go, żeby rozliczył się z podróży służbowej do Londynu w 2007 roku. Do kasy TVP ma zwrócić, tu uwaga, 2,90 zł. To na pewno uratuje finanse telewizji publicznej.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!