Jak wiceminister zarabiał w KRUS-ie
"Uprzejmie informuję, że(...) wiceminister rolnictwa Artur Ławniczak w latach 2003-2006 wyłudził z budżetu państwa ok. ćwierć miliona złotych jako fikcyjnie wpisany na listę zatrudnionych w KRUS" - pismo z taka informacją dostali Najwyższa Izba Kontroli i pełnomocnik rządu ds. walki z korupcją.
- Sawicki: Chłop PiS-owi nie przepuści
- Niech Pawlak przeprosi za KRUS i nepotyzm
- PiS: Niech NIK zbada kumoterstwo w PO
- W KRUS po staremu. Króluje nepotyzm
- Córki posła PSL skazane za wyłudzenie
- KRUS do Trybunału Konstytucyjnego
- PSL: Rolnicy będą mogli pędzić bimber
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Autorem pisma jest Wiesław Zawiślak - były zastępca dyrektora organizacyjno-prawnego KRUS. Według niego, o sprawie rzekomego wyłudzenia pieniędzy miała wiedzieć m.in. Jadwiga Wiśniewska szefowa kadr w KRUS, prywatnie szwagierka ministra rolnictwa Marka Sawickiego. Pytana przez "Rzeczpospolitą" o tę sprawę, Wiśniewska mówi, że od strony kadrowej było wszystko w porządku.
>>>W KRUS po staremu. Króluje nepotyzm
Sam Ławniczak wyjaśnia, że był w KRUS zatrudniony na niepełnym etacie, przebywał też przez kilka miesięcy na urlopie bezpłatnym, ale w pracy był i uczestniczył w tym czasie w różnych spotkaniach, m.in. ze związkami rolniczymi. Dodał, że zarzuty o rzekomym fikcyjnym zatrudnieniu to bzdury. "Widać, że różni ludzie chcą się na mnie zemścić, nie wiem tylko za co" - mówi wiceminister rolnictwa.
Ławniczak jest członkiem PSL.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!