Marszałek Szmajdziński walczy o życie fok
Małe, białe i bezbronne. Zabijane ciosem pałki w głowę, by nie uszkodzić cennego futra. Od tygodnia w Kanadzie trwa masakra małych fok. W tym roku zabitych zostanie ponad 300 tysięcy. W ich obronie wystąpił wicemarszałek Sejmu. Chce, by Polska wprowadziła zakaz importu foczych skór.
- Ostatnia rzeź fok w Kanadzie
- W Kanadzie zabiją więcej młodych fok
- Jedna z fok bliźniaczek okazała się chora
- Rosja zakazuje polowania na foki
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Polityk SLD Jerzy Szmajdziński napisał w tej sprawie list do premiera Donalda Tuska, bo w obronę małych fok zaangażował się już rok temu. Na razie bezskutecznie, bo nie ma decyzji, a trwa spór między ministerstwami środowiska i gospodarki.
>>> W Kanadzie zabiją więcej młodych fok
Za wprowadzeniem zakazu opowiada się wiceminister środowiska Mirosław Trzeciak. Ale takie prawo może wprowadzić jedynie resort gospodarki. Tymczasem ministerstwo Waldemara Pawlaka pomija apele ekologów i daje wiarę argumentacji Kanady, że do żadnego barbarzyństwa podczas polowań nie dochodzi.
"Tysiące osób, które podpisały się pod apelem przeciwko barbarzyńskim polowaniom na foki, powinny wiedzieć, jakie oficjalne stanowisko zajmuje polski rząd w tej sprawie" - napisał Szmajdziński w liście do szefa rządu.
>>> Rosja zakazuje polowania na foki
Data powstania listu nie jest przypadkowa. Od tygodnia w Kanadzie trwają doroczne polowania. Na ten rok tamtejsze ministerstwo rybołówstwa i oceanów ustaliło dopuszczalną ilość zabitych fok na blisko 340 tysięcy sztuk.
Polska jest w ścisłej czołówce importerów foczych skór. W większości szyjemy z nich futra, które potem wysyłamy na Wschód.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!