Dorn chce odwołać szkodnika z rządu Tuska
Minister środowiska Maciej Nowicki jest największym szkodnikiem w rządzie - pisze z całym przekonaniem na swoim blogu Ludwik Dorn. Ale na krytycznych słowach nie zamierza poprzestać. Były wicemarszałek Sejmu zamierza doprowadzić do odwołania szefa resortu środowiska.
- Ludwik Dorn: Lista PiS jest nędzna
- Minister pisał ustawę dla swojej fundacji
- Dorn i Kaczyński długo powalczą o alimenty
- Minister twierdzi, że nie uprawia prywaty
- Dorn: Tusk to zmutowana wersja Millera
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Minister środowiska Maciej Nowicki jest największym szkodnikiem w tym rządzie. O palmę pierwszeństwa rywalizować może chyba tylko z panią minister zdrowia i panem ministrem obrony narodowej; jego opieszałość, nieudolność i niekompetencja kosztują Polskę setki milionów euro/dolarów i zaprzepaszczanie szans na szybszy rozwój" - napisał Ludwik Dorn.
>>> Minister pisał ustawę dla swojej fundacji
Jeszcze we wtorek zamierza zacząć zbieranie podpisów pod wnioskiem o odwołania ministra Nowickiego. "Z kalendarza wynika, że jeśli uda mi się zebrać 69 podpisów, to wniosek będzie rozpatrywany na posiedzeniu w dniach 21-24 kwietnia lub 6-8 maja. A jeśli PiS odmówi mi podpisów, to trudno" - napisał Ludwik Dorn.
Do działania skłoniły go informacje "Newsweeka", że Polska straciła z winy ministra co najmniej 300 mln euro na handlu prawami do emisji dwutlenku węgla. Resort od ponad roku nie może bowiem przygotować odpowiedniej ustawy, bo Maciej Nowicki - twierdzi tygodnik - naciska na to, by sprawą handlu CO2 zajęła się fundacja, która kierował przez 15 lat.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!