Szef IPN: Instytut nie służy politykom
"IPN nie jest po to, by spełniać oczekiwania polityków. To nie czasy PRL" - mówi prezes Instytutu Janusz Kurtyka. Tak skomentował słowa wiceszefa PO Waldego Dzikowskiego, który - po ukazaniu się książki Pawła Zyzaka o Lechu Wałęsie - sugerował, że IPN powinien iść na rękę politykom.
- "Chcecie wtłoczyć Wałęsę do szamba"
- Palikot: Szczawik napisał o Wałęsie
- Wałęsa ma obrońcę. To Kwaśniewski
- IPN już nie chce autora książki o Wałęsie
- Platforma idzie na wojnę z IPN
- "Kurtyka niedługo pozostanie szefem IPN"
- "IPN prowadzi antypolską działalność"
- Szef IPN: Kwaśniewski był agentem
- Tusk grozi IPN odcięciem pieniędzy
- "Wałęsę opisali zawistni wieśniacy"
- Uczelnia odcina się od książki Zyzaka
- Wałęsa: Przegońmy czarownice z IPN
- Szef IPN odpowiada na groźbę Tuska
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Instytut jest instytucją niezależną od partii politycznych, działającą na podstawie decyzji polskiego parlamentu. Być może powinienem prosić posła o zestaw żądań, jak mamy prowadzić badania, myśleć i pisać, żeby spełnić te oczekiwania. Wówczas będziemy mogli ogłosić powrót cenzury pozytywnej, która obowiązywała w nauce za czasów PRL" - powiedział Janusz Kurtyka.
>>> Wałesa: Przegońmy czarownice z IPN
Po raz kolejny powtórzył, że książka Pawła Zyzaka o Lechu Wałęsie - w której m.in. pisze on, że były prezydent i lider "Solidarności" miał nieślubne dziecko - nie powstała w Instytucie Pamięci Narodowej. "Ja sam dowiedziałem się o istnieniu pana Zyzaka dopiero niedawno. Publikacja ta jest pracą magisterską obronioną na Uniwersytecie Jagiellońskim w czerwcu 2008 roku. Pojawienie się książki na rynku jest po prostu elementem debaty publicznej. Oczywiście, powinna być poddana rzeczowej krytyce, jak to bywa w wypadku publikacji naukowych, może być też atakowana przez publicystów, jej autor zaś powinien móc bronić swoich tez"- podkreślił szef IPN.
>>> Tusk grozi IPN odcieciem pieniędzy
Nie chciał odpowiedzieć na pytanie, czy umowa o pracę z Pawłem Zyzakiem zostanie przedłużona. "To leży w gestii dyrektora oddziału IPN w Krakowie. Ja nie zamierzam ingerować w politykę personalną na szczeblu młodszego inspektora" - podkreślił. Ale już w RMF FM stwierdził: "Myślę, że dyrektor oddziału krakowskiego powinien przyjrzeć się dokonaniom pana Zyzaka".























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!