Piloci nie potrafią latać, bo nie ma paliwa
Żaden pilot polskiej armii nie osiągnął właściwego poziomu wyszkolenia. Tak wynika z raportu sporządzonego przez Pion Szkolenia Sił Powietrznych Ministerstwa Obrony Narodowej. A ten rok może tylko pogłębić zapaść. Główny powód - brak paliwa.
- "Za ministra Klicha zbrojeniówka zdycha"
- Polscy piloci nauczą się w końcu latać?
- Rząd nic nie da protestującej zbrojeniówce
- Prezydent zaniepokojony cięciami w armii
- Świętujemy NATO, a tniemy wydatki na armię
- Mamy flotę VIP-owską z poprzedniej epoki
- Armia ma już najważniejszego dowódcę
- O 400 Polaków więcej w Afganistanie
- Klich: Dziś nie zostałbym szefem MON
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Raport podpisany przez gen. Anatola Czabana nie pozostawia złudzeń: sytuacja jest fatalna, a może być tylko gorzej. Główny powód zapaści polskiego lotnictwa wojskowego to brak paliwa - wynika z dokumentu, do którego dotarła "Rzeczpospolita".
>>> Klich: Dziś nie zostałbym szefem NATO
"Do przeprowadzenia tzw. nalotu szkoleniowego w minimalnym zakresie potrzeba blisko 38 ton paliwa lotniczego. Tymczasem Siłom Powietrznym do osiągnięcia nawet tego pułapu brakuje blisko 15,5 tony" - podaje "Rz".
Kryzys dotyczy także pilotów F-16. Stany Zjednoczone zamiast siedmiu wyszkoliły zaledwie dwóch instruktorów, którzy mieli uczyć w kraju latania na amerykańskich maszynach. Poza tym USA nadal nie dostarczyły Polsce tzw. systemu obrony i walki elektronicznej AIDEWS. Bez tego piloci F-16 nie będą mogli osiągnąć statusu Combat Ready, a co za tym idzie - w pełni współdziałać z lotnictwem NATO - podkreśla "Rzeczpospolita".























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!