Zyzaka bolą słowa Wałęsy
Książka pokazuje Lecha Wałęsę takim, jakim jest w rzeczywistości - mówi Paweł Zyzak. Praca 24-letniego magistra historii zatrudnionego w krakowskim oddziale IPN wzbudziła kontrowersje. Po ukazaniu się książki były prezydent groził nawet wyjazdem z kraju, a wokół IPN rozpętała się burza.
- Gwiazda broni Zyzaka, chociaż nie do końca
- Zyzak: Nie mam sobie nic do zarzucenia
- "Kwaśniewski to krętacz i kłamczuszek"
- "Nie chciałem wypędzić Wałęsy z Polski"
- Zyzaka witano tak, jak kiedyś Wałęsę
- Uczelnia odcina się od książki Zyzaka
- Wałęsy nie będzie, konferencja odwołana
- Kolega Wałęsy: On sikał do kropielnicy
- IPN już nie chce autora książki o Wałęsie
- Platforma idzie na wojnę z IPN
- SLD: Szef IPN jest psychicznie chory
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Paweł Zyzak w rozmowie z Onet.pl twierdzi, że zaskoczyła go tak gwałtowna reakcja na jego publikację. "Szanuję Wałęsę po pierwsze jako człowieka, a po drugie jako byłego prezydenta i nie odważyłbym się publicznie używać wobec niego słów, jakie padają z jego strony pod moim adresem. Boli mnie to, ale z pełną odpowiedzialnością akceptuję swój los" - mówi.
>>> Zyzak: Nie mam sobie nic do zarzucenia
Młody historyk nie zgadza się też z zarzutami, że w swojej pracy zawarł wiele krzywdzących dla Wałęsy sądów, opierając się na niezweryfikowanych wypowiedziach. "Nie mogłem pominąć wątku nieślubnego syna Wałęsy, gdyż podjąłem się próby zbadania powodów, dla których mógł opuścić rodzinne strony" - tłumaczy.
>>> Wałęsa ma obrońcę. To Kwaśniewski
Dlaczego jednak nie wykonał próby weryfikacji plotek na temat nieślubnego dziecka Wałęsy w urzędzie stanu cywilnego? "Osoby, z którymi rozmawiałem, nie życzyły sobie, bym gdziekolwiek ujawniał nazwisko kobiety, z którą Wałęsa miał dziecko, a musiałbym to zrobić, zwracając się z odpowiednim wnioskiem do USC. Ludzie z rodzinnych stron Wałęsy pamiętają odwiedziny oficerów Urzędu Ochrony Państwa z początku lat 90. Lękają się, że coś mogłoby im się przydarzyć" - przekonuje Paweł Zyzak.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!