Sromotna porażka posła PiS
PO nadal będzie kierować sejmową komisją śledczą do spraw nacisków. Upadł wniosek posła PiS Arkadiusza Mularczyka o odwołania szefa komisji Sebastiana Karpiniuka. Za głosował tylko jeden członek komisji. Sam Mularczyk.
- Kaczyński walczy z Niesiołowskim z sądzie
- "Coś się dzieje na linii PO-PSL"
- Koalicja i opozycja kłócą się o standardy
- Bielan uwikłany w konflikt interesów?
- Kaczyński wyśle posłów PiS do Brukseli
- Mularczyk z Warszawy startuje do Brukseli
- "Andrzej w speckomisji?! Ale jaja"
- Sejmowi śledczy pogrążyli się w inwektywach
- Jacek Kurski rezygnuje, bo ma dość
- Ziobro chce "zbadania nacisków rządu Tuska"
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Arkadiusz Mularczyk zarzucał Karpiniukowi, że pod jego przewodnictwem komisja nie realizuje przyjętego porządku prac, a przesłuchania świadków są prowadzone "w chaotyczny sposób".
Jednak w głosowaniu jego wniosek przepadł. Za odwołaniem Sebastiana Karpiniuka głosował tylko sam Mularczyk. Inny poseł PiS Jacek Kurski był nieobecny. A trzech pozostałych posłów było przeciw odwołaniu Karpiniuka.
"Ta komisja kosztuje już setki tysięcy złotych. Mimo kilkudziesięciu posiedzeń komisja nie znalazła żadnych nieprawidłowości" - mówił niedawno poseł PiS na jednym z posiedzeń komisji.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!