Zyzaka witano tak, jak kiedyś Wałęsę
Paweł Zyzak, autor kontrowersyjnej książki o Lechu Wałęsie, spotkał się z czytelnikami "Gazety Polskiej". Powitano go jak bohatera. W pewnym momencie prowadzący spotkanie podniósł rękę Zyzaka w geście triumfu. - "Tak honoruje się zwycięzców na ringu" - podkreślał.
- Platforma idzie na wojnę z IPN
- "Kurtyka niedługo pozostanie szefem IPN"
- "Nie chciałem wypędzić Wałęsy z Polski"
- "Książka Zyzaka to nadużycie wolności słowa"
- Wałęsy nie będzie, konferencja odwołana
- W świecie SLD nie ma miejsca na IPN
- Wałęsa: Mój wyjazd to była przenośnia
- Zemsta na uniwersytecie - za Zyzaka
- Komisja nie wie, jak zbadać sprawę Zyzaka
- Tusk już wie, jak rozprawić się z IPN
- Autor książki o Wałęsie straci magisterium?
- Rydzyk lansuje książkę Zyzaka o Wałęsie
- "Kwaśniewski to krętacz i kłamczuszek"
- Zyzaka bolą słowa Wałęsy
- Wałęsa ma prawo się denerwować
- Lustracyjny Maj '68 Pawła Zyzaka
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Historyk powiedział, że zbiera kolejne materiały na temat pierwszego przywódcy "Solidarności". Chce napisać drugi tom swojej pracy "Lech Wałęsa. Idea i historia" - czytamy w "Gazecie Wyborczej".
>>>Lech Wałęsa: To się nie mieści w pale
"Jest jeszcze wiele nieujawnionych materiałów na temat Lecha Wałęsy, które mogą okazać się ciekawe" - mówił Zyzak na spotkaniu w Krakowskim klubie "Gazety Polskiej".
"Wstęp na spotkanie był wolny. Sala była nabita. Ludzie stali pod ścianami. Przyszło dużo młodych osób. Padało mnóstwo pytań" - mówi DZIENNIKOWI przewodniczący krakowskiego klubu "Gazety Polskiej" Ryszard Bocian.
>>>Uderzenie w IPN byłoby zdradą
"Ludzie pytali Zyzaka, jak znosi krytykę. Czy dostaje złośliwe e-malie. Odpowiedział, że sam jest zaskoczony tym, jak to znosi. To młody człowiek, ale stonowany. Nie reaguje emocjonalnie" - mówi Bocian. "Mimo to przyjęto go niezwykle gorąco. Ludzie odśpiewali mu <Sto lat>. Przyjęli go tak, jak kiedyś przyjmowano Wałęsę".
Bocian potwierdza, że uniósł rękę Zyzaka, tak jak robi się to na ringu, gdy wskazuje się boksera, który wygrał walkę. "To się mu należało mu się. Każdy śmiertelnie bał się napisać takie rzeczy o byłym prezydencie. A on się nie bał, o tym powiedzieć. Dotarł do świadków i spisał ich relację".
Zyzak dodał, że dzięki młodemu wiekowi mógł napisać swoją książkę o Wałęsie z pozycji "odkrywcy". Uczestnicy spotkania bili mu gromkie brawa. Kiedy była mowa o Wałęsie, skandowali: "Opuszczaj! Wyjeżdżaj!".






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!