Wałęsa: Mój wyjazd to była przenośnia
"Pisze pan bzdury. Ja nie zamierzam i nigdy nie zamierzałem ograniczać wolności słowa" - tak w rozmowie z dziennikarzami Lech Wałęsa skomentował skierowany do niego list prezesa Instytutu Pamięci Narodowej Janusza Kurtyki. Powiedział też, że jego słów o wyjeździe z kraju nie należy traktować dosłownie.
- Tusk traci głowę. Robi się niebezpiecznie
- Tusk już wie, jak rozprawić się z IPN
- Wałęsa: Nie nasikałem do kropielnicy
- Wałęsy nie będzie, konferencja odwołana
- Jak Wałęsa podtrzyma własną legendę
- Kolega Wałęsy: On sikał do kropielnicy
- A może rozwalić IPN w drobny mak?
- "Książka Zyzaka to nadużycie wolności słowa"
- Wałęsa: To gówniarstwo nie mieści się w pale
- "Wysłanie komisji na UJ pachnie polityką"
- Autor książki o Wałęsie straci magisterium?
- "Wałęsa do Wandy zakradał się wieczorem"
- Zyzaka witano tak, jak kiedyś Wałęsę
- "Kaczyński jest symbolicznym ojcem Zyzaka"
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Panie, pan pisze bzdury w tym liście. Ja nie zamierzam i nigdy nie zamierzałem ograniczać wolności słowa, czy stosować cenzury, natomiast będę mówił o odpowiedzialności" - powiedział dziś Lech Wałęsa.
>>>Wałęsa: To gówniarstwo nie mieści się w pale
Odniósł się w ten sposób do listu otwartego szef IPN, który napisał do Wałęsy, m.in. że ostatnia książka Pawła Zyzaka "stanowi przykład nadużycia wolności słowa, ale nie powinno to być dla nikogo pretekstem do działań zmierzających do ograniczenia swobody wypowiedzi".
"A co będzie następne? Oni spróbują podrobić dokumenty. W obronie swojej będąc w potrzasku. Jestem przekonany, że spróbują. Ale zrobią to tak nieudolnie, że na tym wpadną i to będzie ich pogrzeb" - mówił były prezydent.
Zdaniem Wałęsy szef IPN jest "niesprawiedliwy albo podstawiony, żeby zniszczyć polskie zwycięstwo i jego osobiście".
"Albo pan jest niepoważny albo chory, albo nie nadaje się na to stanowisko - tak napiszę, coś w tym duchu będę musiał mu odpowiedzieć na ten list. Jestem wściekły na niego" - podkreślił Wałęsa.
>>>Zyzaka witano tak, jak kiedyś Wałęsę
Były prezydent jest też oburzony, że do tej pory nie otrzymał jeszcze listu od Kurtyki. "Czy on ma kultury trochę? To ja pierwszy powinienem ten list dostać, a nie internet. Przecież tak nie wolno postępować. Listu adresowanego do mnie nie może najpierw dać do prasy" - zaznaczył.
Wałęsa nadal oczekuje reakcji ze strony organów państwa. "Ja dziś apeluję, żebym mógł brać udział, żebym mógł uwierzyć w wolne i demokratyczne państwo, to niech minister sprawiedliwości czy premier powoła jakiegoś prokuratora w Gdańsku, który te historyczne rzeczy wyjaśni, aby były one czyste i jednoznaczne, to nie będą paranoicy wypisywać różnych rzeczy i bzdur" - podkreślił Wałęsa.
Były prezydent wyjaśnił, że jego ostatnie zapowiedzi, że wyjedzie z kraju nie należało brać dosłownie. "Ja nie powiedziałem, że fizycznie wyjeżdżam. Powiedziałem w tym sensie - nie liczcie na mnie, że coś zrobię, że będę działał publicznie. To jest przenośne, a każdy pomyślał, że biorę walizkę i wyjeżdżam" - wyjaśnił.
>>>"Kaczyński jest symbolicznym ojcem Zyzaka"
Paweł Zyzak, autor kontrowersyjnej książki o Lechu Wałęsie, powiedział w czwartkowym wywiadzie dla "Rzeczpospolitej": - "Mam nadzieję, że Lech Wałęsa spokojnie przeczyta całą książkę i zaprosi mnie do siebie. Będziemy mogli usiąść i porozmawiać na temat jej treści. Wtedy w drugim wydaniu mógłbym przedstawić jego punkt widzenia" - deklaruje autor.
- "Najpierw niech się on kultury i szacunku nauczy i odszczeka wszystko, i wycofa. A potem możemy porozmawiać, dlaczego nie, nawet chorzy potrzebują lekarza" - powiedział Wałęsa, komentując wypowiedź Zyzaka.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!