Komisja nie wie, jak zbadać sprawę Zyzaka
Szef Państwowej Komisji Akredytacyjnej Marek Rocki jest zmieszany i zaskoczony poleceniem minister Kudryckiej, by zbadać, czy na Uniwersytecie Jagiellońskim słusznie przyznano Pawłowi Zyzakowi tytuł magistra. "Nigdy czegoś takiego nie robiliśmy" - przyznaje Rocki.
- IPN opublikuje wszystko o Kwaśniewskim
- Zyzaka witano tak, jak kiedyś Wałęsę
- "Książka Zyzaka to nadużycie wolności słowa"
- Kurtyka dostanie medal od prezydenta?
- Wałęsa ma prawo się denerwować
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"W prośbie pani minister jest wskazanie, by punktowo zbadać sprawę magisterium Pawła Zyzaka. Nie mamy doświadczeń w takim zakresie" - wyznaje Rocki. "Musimy pomyśleć, jak to przeprowadzić. Najpierw poprosimy wydział o przygotowanie dla nas raportu - samooceny. To pierwsza czynność" - wyjaśnia Rocki.
Jak zaznaczył, komisja akredytacyjna, która pojedzie do Krakowa na wydział historii, szczegółowo zbada dokumentację toku studiów na wydziale i systemu ocen na UJ.
>>>Zemsta na uniwersytecie za Zyzaka
Jak podkreślił, komisja być może podejmie decyzję o stworzeniu specjalnej procedury do zbadania przypadku magisterium Pawła Zyzaka. "Najwcześniej za półtora miesiąca będziemy mogli ocenić jakość kształcenia na Wydziale Historii Uniwersytetu Jagiellońskiego" - podsumowuje Rocki.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!