Szczur znowu podgryza PiS
Adam Bielan nie może zrozumieć dlaczego dziennikarze wolą rozmawiać z tajemniczym szczurem, a nie z nim, oficjalnym rzecznikiem prasowym PiS. "Złożę wniosek do rzecznika dyscypliny. Mam nadzieję, że znajdzie szczura, który ma towarzyskie kontakty z dziennikarzami i udziela im szkodzących partii wypowiedzi" - mówi Bielan.
- Odszedł, bo nie znalazł w PiS "szczura"?
- Kurski pozywa DZIENNIK, bo boi się prezesa
- Kurski chce zamknąć usta posłom PiS
- Palikot pyta: Kim jest "szczur" w PiS
- "Szczur, który obraził posłanki PiS"
- Jak PiS zwariowało w sprawie szczura
- Jacek Kurski i szczur
- Kurski grozi DZIENNIKOWI. Chce... szczura
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Szczur" to pseudonim anonimowego członka (a może kilku członków) PiS, który ośmiela się mówić dziennikarzom rzeczy nieprzystające do oficjalnej linii partii. Mówi anonimowo, ponieważ w przeciwnym razie szybko musiałby opuścić szeregi swojego ugrupowania. Pierwszy raz wypowiedział się na łamach DZIENNIKA. Teraz zabrał głos w innej gazecie - "Naszym Dzienniku".
>>>"Szczur, który obraził posłanki PiS"
Chodzi o środowy tekst "Kampania wizerunkowa PiS bez efektów. Stagnacja w sondażach kosztowała miliony". Szczur mówi w nim: "PO nie traci, PiS nie zyskuje, zyskuje za to lewica. Powodem jest nietrafiona kampania reklamowa, nieprzystosowana do nastrojów panujących w społeczeństwie, przekaz nie jest wiarygodny".
Te słowa oburzyły Adama Bielana, rzecznika i autor kampanii PiS. "Nic mi nie wiadomo, żeby autor tekstu próbował się ze mną skontaktować. Szkoda, bo nie zostałby wprowadzony w błąd. Na początku marca mieliśmy średnio 26,3 proc., najwyższy wynik od wyborów, w końcu marca średnia przekroczyła 27 proc." - mówi Bielan "Gazecie Wyborczej".
>>>Jak PiS zwariowało w sprawie szczura
Co stanie się ze szczurem, jeśli zostanie wytropiony? Zostanie usunięty z sejmowego klubu PiS i z Partii. Szczura podobno szuka rzecznik dyscypliny PiS Marek Suski. Podobno, bo oficjalnie Suski mówi w "GW": "Ja się deratyzacją nie zajmuję. Nie wiem, gdzie są szczury, ale na pewno nie w PiS. Lepiej zaczęlibyście pisać, co wyprawia PO, zamiast szukać dziury w całym."























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!