Dziennik.plPolityka

Niedziela, 27 maja 2012

Imieniny: Jana, Juliusza, Radowita

Lech Kaczyński poparł Duńczyka do NATO

2009-04-03 | Ostatnia aktualizacja: 22:58 | Komentarze: 0 | skomentuj

Wydawało się, że zatwierdzenie duńskiego premiera na nowego szefa NATO to formalność. Choć Andersa Fogha Rasmussena popierają ważne państwa Sojuszu, jego kandydaturę wstrzymała Turcja. Szanse na fotel szefa NATO traci za to Radosław Sikorski. Lech Kaczyński poparł Duńczyka.

Pogoda

POLSKA

Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady: śladowe opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Prezydent opowiedział się za kandydaturą duńskiego premiera w czasie uroczystej kolacji - dowiedziała się nieoficjalnie TVN24. Można się było tego spodziewać - mimo wcześniejszych deklaracji Lecha Kaczyńskiego o poparciu dla Sikorskiego. Szef polskiego MSZ nie zdecydował się bowiem oficjalnie wystartować w wyścigu do fotela sekretarza generalnego NATO.

>>> Prezydent i premier nie chcą Sikorskiego

Sytuacji Sikorskiego nie poprawia także stanowisko premiera. Donald Tusk wprost przyznał, że jego rząd nie zamierza zgłaszać kandydatury szefa MSZ. Nieprzyjemnie w tym kontekście zabrzmiały też słowa premiera. "Dla Polski dosyć istotnym warunkiem poparcia jakiegokolwiek kandydata jest to, że efektem działania przyszłego sekretarza generalnego NATO musi być większe bezpieczeństwo Polski, a nie ambicja tego czy innego polityka" - mówił Donald Tusk.

Piątkowe negocjacje w sprawie nowego szefa Sojuszu Północnoatlantyckiego zablokowała Turcja. Nie zgodziła się na kandydaturę Andersa Fogh Rasmussena. Stało się więc tak, jak przewidywali komentatorzy. To najpewniej cichy odwet islamskiego państwa na Danii, w której kilka lat temu prasa opublikowała karykatury proroka Mahometa. Dlaczego Turcy są tak wrażliwi na tym punkcie? Bo przedstawianie wizerunków Mahometa jest w islamie kategorycznie zakazane.

Teoretycznie więc Radosław Sikorski jest wciąż w grze jako jeden z kandydatów na sekretarza generalnego NATO. Teoretycznie, bo nie wydaje się, by Turcy blokowali duńskiego premiera właśnie po to, by wypromować polskiego ministra spraw zagranicznych.

Przekonanie Turcji do zgody na oddanie duńskiemu premierowi sterów NATO nie będzie łatwe. Turcy są jednym z ważniejszych członków Sojuszu, a stawiany przez nich argument o znieważeniu przez duńską prasę proroka Mahometa jest bardzo mocny. W tej sytuacji pozostałe państwa NATO będą musiały znaleźć sposób, by załagodzić tę sprawę. Być może ceną za zgodę na Rasmussena będzie przyspieszenie rozmów o przyjęciu Turcji do Unii Europejskiej.

Dalszy ciąg negocjacji na szczycie NATO w niemieckim Baden-Baden w sobotę.

Mn
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «